Sierpień 2006 Voycieszek 2006-08-31 23:45:54 skrzynka :D A_R_mator 2006-08-31 22:55:18 A tak na dobranoc. Flusser wykoncypował własne pojęcia. Ja użyłem SWOJEGO pojęcia "bardziej szara" i do mnie należy interpretacja co przez to rozumiem. Ty zaraz to przypisałeś do struktury skrzynki. To jednak nadinterpretacja ;) Dywersja 2006-08-31 22:45:01 Fajnie;/ A_R_mator 2006-08-31 22:41:16 Snowman 2006-08-31 22:36:58 A_R_mator 2006-08-31 22:32:44 - oczywiscie ze jest problemem mylenie pojec w scislym toku rozumowania. To po prostu blad niezaleznie od intencji... > Nie uważam tego za błąd. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że Flusser nie przyłożył się dobrze do "źródeł" ;) > A przezwyciezanie programu (funkcjonalne) nie rozjasnia (strukturalnego) wnetrza skrzynki. > I to jest właśnie rzecz, która nie ma innego znaczenia orócz historyczno-opisowego (wnętrze w myśl Flussera). Ma natomiast przezwyciężanie programu niezależnie od techniki i metody. :D Snowman 2006-08-31 22:37:55 Kobranoc! Snowman 2006-08-31 22:36:58 A_R_mator 2006-08-31 22:32:44 - oczywiscie ze jest problemem mylenie pojec w scislym toku rozumowania. To po prostu blad niezaleznie od intencji... A przezwyciezanie programu (funkcjonalne) nie rozjasnia (strukturalnego) wnetrza skrzynki... A_R_mator 2006-08-31 22:32:44 Snowman 2006-08-31 22:23:42 > Nie sądzę, aby to był jakikolwiek problem. Generalnym zaleceniem Flussera jest (ogólnie) przechytrzenie programu i aparatu przez fotografa. I tak to traktuję. Dlatego kiedyś tam wspominałem, że rozbijanie jego książki na detale do niczego dobrego nie prowadzi (jeśli o najważniejszym nie będzie się pamiętało). Można się poruszać w jego rozumieniu pojęć, ale to tez może prowadzić na manowce. Snowman 2006-08-31 22:31:47 A_R_mator 2006-08-31 22:27:18 - a o tym to juz rano. Musze znikac ;) Snowman 2006-08-31 22:29:47 A_R_mator 2006-08-31 22:23:25 - OK, ale w pewien scisly tok rozumowania ni z gruszki ni z pietruszki wciskasz cos, co stoi czesciowo w opozycji do tego toku podwazajac celowosc tego toku. Uzywasz wszystkich pojec w znaczeniu i kontekscie Flussera, i tylko jednego w znaczeniu zupelnie przeciwnym. W takim kontekscie staje sie to bledem po prostu. Dywersja 2006-08-31 22:27:32 Sorx, ze tak wtrace jeszcze nie na temat...czyli zmiana w niedziele? zdjecia...itp znaczy archiwizacja:) A_R_mator 2006-08-31 22:27:18 A tak z ciekawości. Mój ostatni aparat ma mniej "ustawień programowych" od poprzedniego. Co z tego wynika? Snowman 2006-08-31 22:27:03 A_R_mator 2006-08-31 22:19:12 - jaja jajami, ale sugerowalo to bezsensownosc wypowiedzi... Snowman 2006-08-31 22:26:19 http://plfoto.com/986745/zdjecie.html - taka ciekawostka. Widzi ktos autora tej pracy? Snowman 2006-08-31 22:23:42 A_R_mator 2006-08-31 22:17:38 - mowisz o wplywie na funkcjonalnosc, podczas gdy na czarnosc wplywa strukturalnosc. Nie uzywaj wlasnych (sprzecznych z Flusserem) interpretacji w odniesieniu do zdefiniowanch przez Flussera i uzywanch w interpretacji Flussera pojec. Bo wprowadzasz w blad tych, ktorym moze sprawic rzeczywsty problem odroznienie funkjonalnosci od strukturalnosci (tym bardziej ze tekst nie jest latwy i latwo o pomylke). A_R_mator 2006-08-31 22:23:25 Snowman 2006-08-31 22:18:22 > I po to wyjaśniałem co mam na myśli abyś nie miał tych wątpliwości. I na marginesie: Mogę się zgadzać z pewnymi opiniami tych samych osób, a z innymi nie. Dlaczego zacytowałem (z mocnym zaakcentowaniem) Zawosjkiego już napisałem. U Flussera też mi coś nie pasuje - o tym było gdzieś poniżej :D A_R_mator 2006-08-31 22:19:12 Snowman 2006-08-31 22:15:34 > Nie pamiętam kontekstu i dalszej dyskusji, ale przypuszczam, że napisałem to dla jaj :D :D :D Snowman 2006-08-31 22:18:22 A_R_mator 2006-08-31 22:10:51 - nie czepiam sie. Rozmawiamy o scislym tekscie poslugujac sie scislymi pojeciami. Nie mozna niz gruszki ni pietruszki wysnuwac wniosku, ze bardziej abstrakcyjny aparat jest mniej abastrakcyjny tylko dlatego ze ma wieksza i wygodniejsza funkcjonalnosc (podczas gdy zawartosci skrzynki i jej abstrakcyjnosc okreslona jest przez strukturalnosc). Jesli to przemieszasz dostaniesz pomieszanie z poplataniem, z ktorego da sie wyciagnac (o ile wogole) tylko bledne wnioski... A_R_mator 2006-08-31 22:17:38 Dla ostatecznego wyjaśnienia kwestii czarnej skrzynki - dla mnie będzie tym bardziej szara im większy wpływ na jej przetwarzanie (w calości czyli aparat + komputer + niewaidmojeszczeco) będzie miał fotograf. To jest główna zaleta cyfrowości jak na dzien dzisiejszy. Snowman 2006-08-31 22:15:34 A_R_mator 2006-08-31 22:11:52 - nie mam czasu teraz szukac. Po prostu napisz jaka miales intencje (jak powinienem zrozumiec tekst "Zloze to na karb upalow" ;) ). A_R_mator 2006-08-31 22:11:52 Snowman 2006-08-31 22:09:11 > Podaj linka A_R_mator 2006-08-31 22:10:51 "Ale tez nie ma to zadnego zwiazku ze stopniem zaczernienia skrzynki." > No teraz to się czepiasz ;) Trochę mniej traktuj teksty technokratycznie a bardziej literacko. To oczywiście, że pisząc o szarości mam na myśli to oczym pisze Zawojski. Tak samo jak czarne skrzynki w samolotach nie są czarne tylko czerwone :) :) :) Snowman 2006-08-31 22:09:11 A_R_mator 2006-08-31 22:07:34 - no to jak niby powinienem rozumiec? Bo zrozumialem to jako "produkty przegrzanego umyslu".... Snowman 2006-08-31 22:07:34 Co do proponowanego obrazka - wymorduja od razu ;) Urok swoj ma, ale chyba wole, zeby poszli do lasu ;) A_R_mator 2006-08-31 22:07:34 Snowman 2006-08-31 22:03:50 > Sądzę, że nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi o upałach :) :) :) Poza tym gdyby to był ktoś inny (ktokolwiek) to napisałbym, że to jedna z napotkanych opinii. Ponieważ jednak obszerny tekst rozpoczynający :Ku filozofii..." jest jego dlatego w sposób szczególny podpieram się jego opracowaniem :D Robert8888 2006-08-31 22:07:10 malownicze Snowman 2006-08-31 22:06:01 A_R_mator 2006-08-31 22:02:17 - alez nikt tego nie neguje. Cala "sensowna" tworczosc opiera sie na przezwyciezaniu programu. Ale tez nie ma to zadnego zwiazku ze stopniem zaczernienia skrzynki. Snowman 2006-08-31 22:03:50 A_R_mator 2006-08-31 20:16:25 - juz tak zupelnie na marginesie ;)) Cytujesz i podpierasz sie Zawojskim ;) A gdy ja w lipcu tegoz Zawojskiego cytowalem, stwierdzales, ze to wina upalow ;p A_R_mator 2006-08-31 22:02:17 Wiem, że masz inne zdanie, ale pozwolę jeszcze raz przytoczyć to co juz podawałem. Utwierdza mnie to w moich przypuszczeniach > A_R_mator 2006-08-31 20:16:25 Oczywiście tenże P.Zawosjki napisal obszerne slowo wstępne. Z cytowanego poniżej tekstu wyciąłem jeszcze raz fragment i można go potraktować jako podkreślony: > Daniel Lee może być znamiennym przykładem tego, jak artysta stara się grać przeciwko programowi zdeponowanemu w „czarnej skrzynce”, jak wymyka się zastawianym nań pułapkom dominujących programów, które przekształcają użytkownika zaawansowanych programów w zwykłego „funkcjonariusza” aparatu stanowiącego tylko „dodatek do maszyny zaprogramowanej według skomplikowanego algorytmu i takiż algorytm narzucającej człowiekowi”. > To jest to o czym wcześniej pisałem i cieszę się, że nie jestem odosobniony w tym temacie :D Snowman 2006-08-31 22:01:30 A wogole to znikam, poki co mam huk roboty jeszcze. Nie wiem, czy doczekamy sie sensownej szaty graficznej (separacji), a moze grozic kolejne wciecie komentow, wiec bylbym za chocby tymczasowym prowizorycznym backupem - licho nie spi... Snowman 2006-08-31 21:59:52 A_R_mator 2006-08-31 21:56:20 - nie jest bardziej szara. W kontekscie ostatniego cytatu wiecej potrafi, wiec i mozesz wiecej wymagac i osiagnac (funkcjonalnie). Strukturalnie operuje ona na matematycznym kodzie zero-jedynkowym, a wiec na najwyzszym obecnie poziomie abstrakcji, ergo jest najczarniejsza (skoro chcesz to stopniowac). Wciaz mam wrazenie, ze mylisz funkcjonalnosc ze strukturalnoscia, stad tez pewne cytaty (nie wszystkie z podanych ;) ). Snowman 2006-08-31 21:56:36 Propozycyjnej fotki jeszcze jeszcze nie widzialem, ale optowalbym za niewymieniana - pies Pawlowa ma glos ;) Ale moze zdanie zmienie jak zobacze ;) A_R_mator 2006-08-31 21:56:20 Do wszystkich cytatów z Flussera nic nie mam :) Mam tylko do ich intepretacji. Dalej twierdzę, że dopiero skrzynka cyfrowa zaczyna być bardziej szara niezależnie od bytów Flussera i innych, niezależnie od rozumienia poziomu abstrakcji. Cytaty z innego źródła stosowne podałem. Uważam go (to źródło) za bardzo istotne ponieważ autorem jest gość, który napisał przedmowę do książki Flussera i tyle w tym temacie ;) Snowman 2006-08-31 21:54:50 "Fotograf wybiera jedna kombinacje kategorii, to znaczy, ze tak na przyklad ustawia aparat, iz swoja zwierzyne moze powalic blyskiem flesza, zaswieconym z boku, od dolu. Z pozoru wyglada na to, jakby fotograf mial wolny wybor, jak gdyby aparat fotograficzny byl posluszny jego zamiarom. Lecz wybor pozostanie ograniczony do kategorii aparatu, a wolnosc fotografa pozostaje zaprogramowana wolnoscia. Podczas, gdy aparat pracuje w funkcji intencji fotografa, sam jego zamiar sprowadza sie do konsekwencji programu aparatu. Oczywiscie fotograf mozen wynajdowac nowe kategorie. Ale wtedy przeskakuje z fotograficznego gestu do meta-programu wlasnej konstrukcji, czyli tam, gdzie aparat zostal zaprogramowany. Inaczej mowiac: w gescie fotograficznym aparat robi to, czego chce od niego fotograf, ale fotograf musi chciec tego, co aparat potrafi." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-31 21:51:35 "Fotograf wybiera jedna kombinacje kategorii, to znaczy, ze tak na przyklad ustawia aparat, iz swoja zwierzyne moze powalic blyskiem flesza, zaswieconym z boku, od dolu. Z pozoru wyglada na to, jakby fotograf mial wolny wybor, jak gdyby aparat fotograficzny byl posluszny jego zamiarom. Lecz wybor pozostanie ograniczony do kategorii aparatu, a wolnosc fotografa pozostaje zaprogramowana wolnoscia. Podczas, gdy aparat pracuje w funkcji intencji fotografa, sam jego zamiar sprowadza sie do konsekwencji programu aparatu. Oczywiscie fotograf mozen wynajdowac nowe kategorie. Ale wtedy przeskakuje z fotograficznego gestu do meta-programu wlasnej konstrukcji, czyli tam, gdzie aparat zostal zaprogramowany. Inaczej mowiac: w gescie fotograficznym aparat robi to, czego chce od niego fotograf, ale fotograf musi chciec tego, co aparat potrafi." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-31 21:50:45 "Ograzniczajac kweste intencji fotografa do minimum, jego zamiar mozna okreslic nastepujaco: po pierwsze - zakodowac w obrazach jego wyobrazenie o swiecie. Po drugie - posluzyc sie przy tym aparatem. Po trzecie - powstale obrazy pokazac innym, aby mogly one posluzyc jako modele dla ich przezyc, przekonan, wartosci i dzialan. Po czwaret - wyprodukowac mozliwie najtrwalsze modele. Krotko mowiac: zamiarem fotografa jest informowanie innych, aby poprzez swoje fotografie pozostac w ich pamieci niesmiertelnym. Dla fotografa jego pojecia (i wyobrazenia, ktore sa przez pojecia wyznaczane) sa podczas fotografowania sprawa pierwszorzedna, a program aparatu winien tej pierwszorzednej sprawie sluzyc. Upraszczajac nieco sytuacje, tak mozemy przedstawic program aparatu: po pierwsze - zrealizowac zawarte w nim mozliwosci. Po drugie - posluzyc sie przy tym fotografem, z wyjatkiem skrajnych przypadkow pelnej automatyzacji (fotografie satelitarne). Po trzecie - powstale obrazy rozprowadzac w taki sposob, aby spoleczenstwo reagowalo na zasadzie sprzezenia zwrotnego w stosunku do aparatu, co uprawnialoby aparat do postepujacego samoulepszenia. Po czwarte - wytwarzac coraz lepsze obrazy. Krotko mowiac: program aparatu przewiduje zrealizowanie swoich mozliwosci, uzywajac przy tym spolecznstwa jako sprzezenia zworotnego dla swojego postepujacego ulepszania. Za tym programem stoja, jak juz wspomniano, inne programy (przemyslu fotograficznego, parku przemyslowego, aparatu socjalno- ekonomicznego, itd.), przez ktorych hierarchie przeplywa gigantyczny zamiar, aby zaprogramowac spoleczenstwo na korzysc postepujacego ulepszania aparatow. Zamiar ten widoczny jest w kazdej pojedynczej fotografii i moze zostac na jej podstawie rozszyfrowany. Porownanie zamiarow fotografa i programu aparatu wskazuje, ze istnieja zarowno punkty zbiezne jak i rozbiezne. W punkatch zbiezenych zamiary te wspoldzialaja, w rozbieznych zwalczaja sie. Kazda pojedyncza fotografia jest rezultatem rownoczesnie wspolpracy i walki pomiedzy fotografem i aparatem. W zwiazku z tym mozna uznac fotografie za rozszyfrowana, jesli uda sie ustalic, jak ma sie w niej stosunek wspolpracy do walki. Wobec tego postawione przez krytyke fotografii pytanie brzmi nastepujaco: jak dalece udalo sie fotografowi podporzadkowac program aparatu swojemu zamiarowi i dzieki jakiej metodzie? I odwrotnie: jak delece udalo sie programowi aparatu zmienic zamiar fotografa dla wlasnej korzysci i dzieki jakiej metodzie? Na podstawie tego kryterium "najlepsza" bedzie taka fotografia, gdzie fotograf przezwyciezyl program aparatu w sensie swego ludzkiego zamiaru, tj. podpodrzadkowal aparat zamiarowi czlowieka. Oczywiscie istnieje takie "dobre" fotografie, gdzie ludzi duch przewyzszaprogram. Lecz w fotograficznym uniwersum jako calosci zobaczyc mozna, jak programom cooraz lepiej udaje sie zmienic ludzkie zamiary na korzysc aparatu. Stad tez zadaniem krytyki fotograficznej musialoby stac sie ukazanie dazen czlowieka do opanowania aparatu oraz, z drugiej strony, ukazanie zamierzen aparatow do wchloniecia ludzkich dazen. Lecz tego rodzaju krytyki, z uwagi na pozostajace do omowienia problemy, na razie nie podejmujemy sie." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-31 21:50:03 "Chociaz aparat fotograficzny skonstuowany zostal w oparciu o zespolone gospodarcze i techniczne zasady, latwo jest sprawic, aby funkcjonowal. Jest strukturalnie skomplikowana, ale funkcjonalnie prosta zabawka. Tym rozni sie od gry w szachy, ktora strukturalnie latwa jest funkcjonalnie skomplikowana: jej zasady sa latwe, lecz problemem jest dobrze grac w szachy. Ten, kto trzyma w reku aparat fotograficzny, moze zrobic znakomite fotografie nie majac pojecia o tym, jakie zlozone procesy wyzwolil przez nacisniecie wyzwalacza." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-31 21:49:44 "Zaden wlasciwie zaprogramowany aparat nie moze zostac przejrzany do konca, nie tylko przez jednego, ale i przez ogol funkcjonariuszy. Jest czarna skrzynka. I to wlasnie owa czern skrzynki jest dla fotografa wyzwaniem. Wprawdzie gubi sie on w jej wnetrzu podczas poszukiwan nowych rozwiazan, ale jednak potrafi nad nia zapanowac. Wie, jak nakarmic aparat (zna input) i wie, jak sklonic aparat do wydania fotografii (zna output). Dlatego aparat fotograficzny robi dokladnie to, czego chce od niego fotograf, pomimo niewiedzy na temat tego, co dzieje sie we wnetrzu aparatu - funkcjonariusz jest w stanie poslugiwac sie aparatem dzieki kontroli nad jego zewnetrzbnymi stronami (input i output), ale sam jest opanowany przez aparat wskutek nieprzejrzystosci jego wnetrza. Inaczej mowia, funkcjonariusz panuje nad gra, w odniesieniu do ktorej nie jest w stanie byc wystarczajaco kompetentny. Jak u Kafki." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-31 21:48:39 "Pierwsze fotografie byly czarno-biale i jeszcze wyrazniej dokumentowaly swoje zrodla w teorii optyki. Lecz wraz z postepem innej teorii (wiedzy chemicznej) mozliwe stalo sie wykonywanie fotografii kolorowej. Na pozor fotografie wyabstrahowaly kolory ze swiata po to tylko, aby je pozniej z powrotem do swiata przemycic. W rzeczywistosci jednak kolory sa jednakowo teoretyczne jak czern i biel. Zielen fotografowanej laki jest obrazem pojecia "zielen", ktore znajduje sie w teorii chemii, a aparat fotograficzny (ewentualnie wlozony do niego film) jest zaprogramowany do przekladu tego pojecia na obraz. Wprawdzie istnieje bardzo posrednie, dalekie polaczenie pomiedzy fotograficzna zielenia a zielenia laki, gdyz chemiczne pojecie "zielony" opiera sie na wyobrazeniach, ktore uzyskano ze swiata, lecz pomiedzy jedna zielen a druga wprowadzono caly rzad kompleksowych kodow, bardziej kompleksowych niz ten, ktory laczy szarosc fotografowanej na czarno-bialo laki z jej zielenia. W tym sensie na zielono sfotografowana laka jest bardziej abstrakcyjna, niz sfotografowana na szaro. Kolorowe fotografie znajduja sie na wyzszej plaszczyznie abstrakcji niz czarno- biale fotografie. Czarno-biale sa konkretniejsze i w tym sensie prawdziwsze: wyrazniej objawiaja swoje teoretyczne pochodzenie; i na odwrot: im "prawdziwsze" staja sie fotografie kolorowe, tym sa logiczniejsze i tym bardziej tuszuja swoje teoretyczne pochodzenie. To co dotyczy kolorow w fotografii, dotyczy wszystkich jej pozostalych elementow. Przedstawiaja one transkodowane pojecia, ktore udaja, ze automatycznie zaistnialy na powierzchni, przechodzac nan ze swiata. I wlasnie to zludzenie musi zostac odszyfrowane, zeby wykazac prawdziwe znaczenie fotografii, mianowice zaprogramowane pojecia; aby wyjasnic, ze w fotografii chodzi o pewien zespol abstrakcyjnych pojec, ze chodzi o dyskursy, ktore sa transkodowane na symboliczne stany rzeczy." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-31 21:47:54 A_R_mator 2006-08-31 17:10:51 - trudno o wyzszy poziom abstrakcji niz byt zakodany w matematycznym ciagu zer i jedynek ;) Snowman 2006-08-31 21:45:51 A_R_mator 2006-08-31 15:29:19 - tak, kod zero jedynkowy. Chcesz czy nie, jest to kod, ktorym posluguja sie komputery (narzedzia) i w ktorym kodowane sa zdigitalizowane byty. Snowman 2006-08-31 21:43:51 "Obraz techniczny jest obrazem wytworzonym przez aparat. Poniewaz aparaty sa produktami zastosowania naukowych tekstow, obrazy techniczne sa ich posrednimi wytworami. Historycznie i ontologicznie rzecz ujmujac, odrozniaja sie one od tradycyjnych obrazow, ktore wyprzedzaja teksty o dziesiatki tysiecy lat, a obrazy techniczne nastepuja dopiero po wysoce rozwinietych tekstach. W ontologicznym sensie tradycyjne obrazy sa abstrakcjami pierwszego stopnia o ile wyabstrahowane sa z konkretnego swiata, podczas gdy obrazy techniczne sa abstrakcjami trzeciego stopnnia: abstrahuja z tekstow, te z tradycyjnych obrazow, ktore z kolei wyabstrahowane sa ze swiata. Traycyjne obrazy sa "prehistoryczne", a obrazy techniczne "post-historyczne" - w sensie przedstawionym uprzednio. Ontologicznie tradycyjne obrazy oznaczaja zjawiska, podczas gdy obrazy techniczne oznaczaja pojecia. Odszyfrowac obrazy techniczne, oznacza wyczytac z nich powyzsze ujecia." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-31 21:43:10 A_R_mator 2006-08-31 15:24:51 - zdecyduj sie, czy rozwazamy temat na plaszczyznie Flussera, czy wybieramy sobie z niego to, co nam pasuje, a to co nie pasuje (jego pojecie abstrakcji) zastepujemy swoimi znaczeniami? Bo jesli pomieszasz (a wlasnie mieszasz) to dostaniesz kiszke, albo groch z kapusta... Snowman 2006-08-31 21:40:49 A faktycznie, zupelnie na marginesie, komenty ciurkiem bez separacji wyglaja tragicznie... Snowman 2006-08-31 21:39:15 Jakbyco mam kopie sierpnia do wczorajszej rearganizacji, z rodzielonymi wpiasami :) A_R_mator 2006-08-31 20:57:35 Pozostaje mi jeszcze dodać, że V.Flusser wyłącza produkty powstałe od zera w komputerze ze sfery obrazów co rozwiewa kolejne wątpliwości. Cytat z poprzednio wymienionego artykułu. > Można tylko dodać, iż przy takim rozumowaniu syntetyzowane, symulowane całkowicie „produkty” komputerowe (takie jak na przykład grafika 3D) już nie są obrazami, o czym zresztą pisano już niejednokrotnie. Ten typ myślenia obecny jest w Flusserowskiej teorii obrazów technicznych, której podstawy odnaleźć można w jego filozofii fotografii , a rozwinięcie w kolejnej pracy poświęconej „uniwersum obrazów technicznych”, w której autor, w duchu Wittgensteina (piszącego, iż „Obraz jest modelem rzeczywistości” ) stwierdza: „Niemożliwe jest rozróżnianie obrazu jako odbicia oraz obrazu jako modelu” . Obrazy techniczne całkowicie symulowane będąc projekcjami nie są zatem obrazami reprodukcyjnymi, nie mają natury lustrzanej, one same są produkcjami, przedmiotami cyfrowymi tracącymi istotny walor obrazów jako takich. W efekcie, jak konstatuje Flusser, „nie są one wcale obrazami, ale symptomami procesów chemicznych bądź elektronicznych” . A_R_mator 2006-08-31 20:35:07 Juz przekazałem maile :) teoretyk 2006-08-31 20:24:07 Mamy drobny problem techniczny z archiwizacją Loży. W nowej formule plfoto wszystkie komentarze kopiują się bez oddzielajacej interlinii... Ale sobie z tym poradzimy. :))) teoretyk 2006-08-31 20:21:17 To może w niedzielę? Prześlij propozycjyjną fotką Snowmanowi - co On na to? :-)) A_R_mator 2006-08-31 20:17:56 Zosiu ja jestem za tylko nie wiem czy nie poczekać jakieś 2 dni. Ze względu na reorganizację plfoto mogą wyniknąć pewne problemy ze zmianami :) Pozdrówka :) A_R_mator 2006-08-31 20:16:25 Oczywiście tenże P.Zawosjki napisal obszerne slowo wstępne. Z cytowanego poniżej tekstu wyciąłem jeszcze raz fragment i można go potraktować jako podkreślony: > Daniel Lee może być znamiennym przykładem tego, jak artysta stara się grać przeciwko programowi zdeponowanemu w „czarnej skrzynce”, jak wymyka się zastawianym nań pułapkom dominujących programów, które przekształcają użytkownika zaawansowanych programów w zwykłego „funkcjonariusza” aparatu stanowiącego tylko „dodatek do maszyny zaprogramowanej według skomplikowanego algorytmu i takiż algorytm narzucającej człowiekowi”. > To jest to o czym wcześniej pisałem i cieszę się, że nie jestem odosobniony w tym temacie :D A_R_mator 2006-08-31 20:09:47 Na ostatniej stronie okładki tejże książki umieszczony został krótki tekst Piotra Zwojskiego. W jego opracowaniach znalazłem tez tekst nt... albo może podam tytuł "Hybrydyczność fotografii cyfrowej. Teoria i praktyka" Z tego tekstu pozwolę sobie podać kilka cytatów > "Amerykański twórca pochodzący z Chin, a dorastający na Tajwanie – Daniel Lee (Lee Xiaojin, ur. 1945) – studiował malarstwo, fotografię, film, a swoją działalność rozpoczynał jako malarz, rysownik, później pracując jako dyrektor artystyczny w agencjach fotograficznych, wreszcie fotografik zajmujący się modą, portretem, kolażami, współpracując z czasopismami i pracując w reklamie, eksperymentując także z tradycyjną fotografią. Ale dopiero pojawienie się w jego warsztacie twórczym elektronicznego i komputerowego instrumentarium fotograficznego zaowocowało znalezieniem przez artystę swego własnego, niepowtarzalnego stylu, metod pracy i w efekcie przyczyniło się do wykreowania jedynego w swoim rodzaju fotograficznego uniwersum zaludnionego, choć chyba należałoby powiedzieć zamieszkałego, przez dziwne, fantastyczne, a przy tym nadzwyczaj realistyczne stwory. Sam Lee wyznaje, iż związane to było z pojawieniem się programu graficznego Adobe Photoshop, z którego korzysta zresztą do dnia dzisiejszego, „jednej z najważniejszych rzeczy, jakie wydarzyły się w fotografii od wynalezienia aparatu”... Daniel Lee rozpoczął swoje eksperymenty z fotografią cyfrową w roku 1992, kiedy w zestawie jego „narzędzi” pojawił się po raz pierwszy komputer. Był to zapewne moment przełomowy, bowiem swego rodzaju naturalny technologiczny determinizm skierował jego twórcze poszukiwania w zupełnie nowe rejony niż dotychczas. Nowy „aparat” – w rozumieniu Flusserowskim – jako narzędzie „symulujące myśli” (6) projektuje radykalnie nowe podejście do możliwości twórczej ekspresji, odbiegające od wcześniejszych poszukiwań artysty w zakresie posługiwania się fotograficznym medium. Daniel Lee może być znamiennym przykładem tego, jak artysta stara się grać przeciwko programowi zdeponowanemu w „czarnej skrzynce”, jak wymyka się zastawianym nań pułapkom dominujących programów, które przekształcają użytkownika zaawansowanych programów w zwykłego „funkcjonariusza” aparatu stanowiącego tylko „dodatek do maszyny zaprogramowanej według skomplikowanego algorytmu i takiż algorytm narzucającej człowiekowi” . Miał tego świadomość sam twórca, kiedy mówił, iż „technologia zmieniła sposób w jaki żyjemy i sposób, w jaki tworzymy. To zaś zmieniło także sposób w jaki patrzymy” . Porzucenie tradycyjnej technologii fotograficznej (kiedy mówię „tradycyjnej” mam na myśli rzecz jasna fotografię analogową) i zwrócenie się w stronę technologii cyfrowej wyzwala wyobraźnię artysty z pewnych ograniczeń właściwych dla fotografii posługującej się starymi metodami kreacji, utrwalania i prezentacji." teoretyk 2006-08-31 20:07:31 Drodzy Lożownicy i Lożowniczki! Proponuję dzisiaj o północy zamknąć IV tom Loży i otworzyć V. W związku z tym proponuję też zmianę scenerii, czyli zdjęcia, bardziej adekwatnego do formuły Loży. Jezeli nie będzie Wam odpowiadać nowy obrazek, powrócimy do starego. :))) teoretyk 2006-08-31 19:44:35 A_R_matorze! Odezwij się telefonicznie, bo Twój telefon nie odpowiada. :)) A_R_mator 2006-08-31 19:39:27 Snow nie pisze to ja zacytuję z końcowej części kosiążki V.Flussera. > Zadaniem filozofii fotografii jest zapytać fotografów o wolność i przeanalizować ich pratykę w poszukiwaniu tejże wolności. To byłoby właśnie to, ku czmu zmierzała podjęta próba, możemy zatem przestawić kilka wnioskow: po pierwsze, można przechytrzyć głupotę aparatu. Po drugie, można przeszmuglować do jego programu ludzkie zamiary, które nie są w nim przewidziane. Po trzecie można zmusić aparat do wytwarzania nieprzewidzianego, niepradopodobnego, nasyconego informacją. Po czwarte, można pagardzać aparatem i jego wytworami oraz w ogóle odwrócić od nich uwagę, a skoncentrować się na informacji. Krótko mówiąc: wolność to strategia podboju przypadku i konieczności przez ludzkie intencje. Innymi słowy, wolność "to wymóg gry przeciw aparatpwi"... Filozofia fotografii jest konieczna, aby praktyka fotograficzna stała się w pełni świadoma. A to zaś w tym celu, że z praktyki tej wyłania się model dla wolności w kontekście postidustrialnym. Filozofia fotografii musi wykazać, że nie ma miejsca dla ludzkiej wolności w zakresie automatycznych, programowalnych i programujących aparatów i wreszcie na koniec musi pokazać, a jaki sposób jednak możliwe jest, aby dla tej wolności stworzyć odpowiednią przestrzeń. Celem filozofii fotografii są rozważania dotyczące tej potencjalnej woności - a przez to i nadanie sensu życiu - w świecie opanowanym przez aparaty, w obliczu przypadkowej konieczności śmierci. Potrzebujemy tego rodzaju filozofii, gdyż jest ona jedyną formą rewolucji, jaka nam ciągle pozostaje dostępna. Dywersja 2006-08-31 18:39:50 Przynajmniej zdaja sobie sprawe z tego jak bardzo nie dopracowali plf:D Dywersja 2006-08-31 18:38:36 Dostałam odpowiedz: Witaj, Dzięki za informację, przyglądniemy się sprawie. W tej chwili cały czas pracujemy nad usuwaniem poprawek, które się pojawiły po uruchomieniu nowej wersji serwisu. Część usterek związana była z tym, że serwis plfoto został napisany praktycznie od zera na nowo, ponieważ do starej wersji nie było możliwości dodania nowych użyteczności. Mimo testów, okazało się jednak, że wielotysięczna, aktywna liczba użytkowników plfoto, to nie to samo co skromna garstka testerów. Mamy nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku dni doprowadzimy do pełnej funkcjonalności serwisu. Jak zauważysz jakieś inne usterki, daj znać. Pozdrawiam serdecznie Przemek A_R_mator 2006-08-31 17:10:51 "a dwa digitalizacja powoduje zastapienie bytu zapisem informacji o bycie - co do tego chyba nie masz watpliwosci?" > Jeszcze w tym temacie. mam dużo wątpliwości i to poważnych. Pierwszą może być światło, które dla mnie może być informacją o bycie również. Poza tym mamy różne pojęcia bytu, mamy niebyt (w tym absolutny i względny). Jeszcze możemy odnieść rozważania do bytu w sensie dystrybutywnym, w sensie kolektywnym, w sensie egzystencjalnym, w rozumieniu epistemicznym. Możemy się dochodzić, że coś istnieje lub nie istnieje, jest zapisem bądź nie. Nie ma to dla mnie większego znaczenia w kontekście fotografii. Proponuję więc nie drążyć tematu bytu. Nie wpływa on na czytanie fotografii jak również na jej wykonywanie. MartaW 2006-08-31 17:02:24 O ... a pobrykać ! ... i tak "internal server error" :-/ Voycieszek 2006-08-31 15:46:51 Snowman 2006-08-31 14:37:18 >> klikniesz w słonecznik, wyskoczą osy A_R_mator 2006-08-31 15:29:19 Snowman 2006-08-31 14:20:43 A co do postepujacego wzrostu poziomu abstrakcji kodow - raz, ze trudno sobie wyobrazic prostszy kod niz poslugujacy sie dwoma sybolami (chyba ze zostanie wymyslone cos zupelnie innego), a dwa digitalizacja powoduje zastapienie bytu zapisem informacji o bycie - co do tego chyba nie masz watpliwosci? > 1. Masz na myśli 0 i 1? Faktycznie trudno o prostszy kod :D 2. Mam wątpliwości, a właściwie nie mam, że nie ma to znaczenia dla FOTOGRAFII, a raczej tylko w teorii w tym przypadku :D A_R_mator 2006-08-31 15:24:51 Snowman 2006-08-31 14:13:45 A_R_mator 2006-08-31 11:56:06 - lomatko... > 1. Nie jestem matką tylko ojcem ;) 2. Chyba jakoś napisałeś nie na temat wskazanej mojej wypowiedzi. 3. Abstrakcja ma wiele znaczeń. Flusser posługuje się TYLKO jednym z nich. Objaśniłem co mam na myśli, z Ty piszesz, że wracam (nadinterpretacja). Mam prawo do rozpatrywania "abstrakcji" w dziedzinie sztuki (twórczości), a nie tylko filozofii. I oczywiście mógłbym roziwnąć temat powiązań "przypadkowości czy nieprzewidywalności" w poszczególnych rodzajach procesów fotograficznych na stopień ABSTRAKCYJNOŚCI końcowego efektu. Nie będe jednak tego czynił. 4. Jesli coś piszę na zasadzie "jak ja to rozumiem" to nie piszę "tylko tak ma być". A mam wrażenie, że czytasz to mając na uwadze tylko jedno znaczenie (abstrakcja-Flusser). Otóż ja Flusserowi nic nie imputuję, ale też uważam, że część jego rozważań skupia się na pokazaniu pewnych zjawisk jakie następują (o czym pisałem wcześniej). Mam wątpliwości co do wartościowania przez niego podawanego. W tym względzie zdaje się to nie mieć uzasadnienia (większa wartość fotografii papierowej). Nie udowodnił mi tej tezy. Snowman 2006-08-31 14:37:18 A potem klikam w zakonnice, i wyskakuje slonecznik ;)) Boje sie kliknac w slonecznik... ;p Snowman 2006-08-31 14:35:54 Fajna jest ta plfocina ;) Takie zdjecie z niespodzianka ;) Klikam w meski tors, a tam wyskakuja zakonnice na rolkach :) Snowman 2006-08-31 14:21:25 O, jest i refrenista :) Snowman 2006-08-31 14:20:43 A co do postepujacego wzrostu poziomu abstrakcji kodow - raz, ze trudno sobie wyobrazic prostszy kod niz poslugujacy sie dwoma sybolami (chyba ze zostanie wymyslone cos zupelnie innego), a dwa digitalizacja powoduje zastapienie bytu zapisem informacji o bycie - co do tego chyba nie masz watpliwosci? 1989uRbi 2006-08-31 14:17:00 bardzo ładna jesień Snowman 2006-08-31 14:15:41 Pobrykac przelotow! Snowman 2006-08-31 14:13:45 A_R_mator 2006-08-31 11:56:06 - lomatko, a Ty znowu wracasz do tego "co jest a co nie jest" dodatkowo sugerujac, ze to jest dla mnie najwazniejsze - po raz kolejny (jak juz pare razy przy okazji Flussera napisalem) napisze, ze sa u niego znacznie ciekawsze rzeczy niz zastanawianie sie co jest, a co nie jest.... Co do poziomu abstrakcji. Mowiac o aparatach, czarnych skrzynkach, itp obracasz sie w strefie pojec okreslonych przez Flussera (ba, nawet podpierasz sie jego slowniczkiem), a tu nagle ni z gruszki ni pietruszki zaczynasz, ze abstrakcja to dla Ciebie cos zupelnie innego i wywracasz ten aparat pojeciowy do gory nogami zatracajac jakikolwiek jego sens. Myslisz funkcje z ukrytym mechanizmem, abstrakcje z licznoscia uniwersum itd. I tez nie mowie o oderwaniu (nie w takim znaczeniu jakie bys chcial uznac) a o poziomie abstrakcji czyli przez opisie bytow na coraz wyzszym poziomie pojeciowym - obraz pierwotny jest pierwszym poziomem abstrakcji nad swiatem (nie nastepuje oderwanie, tylko "tlumaczenie", opisanie swiata przez obrazy), pozniej idzie kolejny poziom abstrakcji czyli tlumaczenie obrazow przez teksty, jeszcze dalej trzeci poziom abstrakcji czyli tlumaczenie tekstow przez obrazy techniczne. Kazdy poziom abstrakcji posluguje sie kodem. Dokladnie tak samo bardziej abstrakcyjna jest fotografia kolorowa niz czarnobiala. Tak samo bardziej abstrakcyjna jest fotografia cyfrowa niz "klasyczna" - pojawia sie kod matematyczny tlumaczacy zjawiska fizyczne, informacja bedaca abstrakcja ze swiata materialnego obrazu. Ilosc realizacji programu, ilosc manipulatorow funkcjonalnych, ich latwosc uzycia czy powtarzalnosc nie maja nic do abstrakcji. Czesto wrecz idzie to w parze z tym, ze zbior symboli jest opisywany (kodowany) przez mniej liczny zbior innych symboli, jak chocby teksty opisujace obrazy, ktorych (tekstow) ilosc symboli nie przekracza kilkudziesieciu (nie wiem ile symboli liczy alfabet chinski, ale i tak jest to wystarczajaco malo), podobnie kod informatyczny redukuje sie do dwoch symboli: 0 i 1. Na koniec jeszcze raz. Nie myl zewnetrza skrzynki z jej wnetrzem. Nie myl strukturalnosci z funkcjonalnoscia. Patrz str. 54 ;) PawełP 2006-08-31 13:31:21 powitać - włączyłem dziś plfoto i jakbymn sie znalazł w nowej rzeczywistości. będzie musiało up[łynąć trochę czasu żebym sie przestawił MartaW 2006-08-31 12:12:48 O ... hej! podobno lepsze jest wrogiem dobrego! co chwila zaliczam "internal server error" ! :-( A_R_mator 2006-08-31 11:56:06 Snowman 2006-08-31 11:13:45 > Ale to jest Twoje zdanie ;) Ogólnie. Flusser opisuje zjawiska jakie mają miejsce związane z przewartościowaniem pojęć uwarnkuwanych zmianami społecznymi. Opisuje sprzężenia. Jego tekst nie narzuca (tak jak w niektórych innych przypadkach) co jest, a co nie jest fotografią. Wskazuje na "analfabetyzm" w czytaniu fotografii i to jest chyba najważniejsze. Wskazuje na sprzeczności dot poszczególnych działań i na kwestię "pozorów". A_R_mator 2006-08-31 11:33:14 Snowman 2006-08-31 11:03:59 Jeszcze a propos obrobki - jak najbardziej mozna ja wlaczyc do programu. Zarowno ciemniowa jak i komputerowa. Tyle ze caly czas operujesz na roznych poziomach abstrakcji. Fizykochemicznym vs. kodu matematycznego. Nic sie nie zmienia. Poziomy absrakcji pozostaja rozne i dla cyfry poziom abstrakcji jest zawsze wyzszy. To, ze posiadasz manipulatory funkcjonalne odpowiednie dla obrobki ciemniowej i (wiecej, o "lepszych" mozliwosciach) manipulatory funkcjonalne odpowiednie dla obrobki komputerowej nie sprawia, ze zmienia to poziom abstrakcji na ktorym te dwa aparaty dzialaja. > Dla mnie o poziomie abstrakcji świadczy możliwość kontroli na d procesem. W większym stopniu kontroluję piksela niż ziarno. Twiedzenie, że poziom abstrakcji cyfry jest MZ dogmatem. I nie jest to kwestia manipulatorów tylko mojego wpływu na "światło" jakie zarejestrowałem. Jeśli natomiast masz na myśli "oderwanie" od przedmiotu jako poziom abstrakcji to i owszem (określenie abstrakcja ma wiele znaczeń). Ale w tym przypadku można stwierdzić, że we wszystkich nieomal dziedzinach życia poziom abstrakcji (rozumianej przez Ciebie) będzie coraz większy aż chyba do... wojny atomowej. Poziom abstrakcji zatem w Twoim rozumieniu należy przyjąć do wiadomości i tyle. Kolejne lata przyniosą kolejne poziomy. To jak prawo grawitacji. Natomiast dla mnie abstrakcja (praktyczna) będzie kwestią mojego wpływu na fotografię. Jest on większy z zastosowaniem metod cyfrowych. I nie chodzi tutaj wcale o "fotorealizm". Snowman 2006-08-31 11:13:45 "Nie sposób nie zauważyć, że Flusser w powyższym stopniowaniu rozwiązał Twój problem (nie mój) Canaletta jednocześnie zaliczając WSZELKIE fotografie do obrazów technicznych" - hmm, wg mnie wlasnie nie rozwiazal, stawiajac Canaletta w rozkroku ponad tekstami - miedzy obrazem pierwotnym a technicznym. Snowman 2006-08-31 11:10:43 A_R_mator 2006-08-31 11:01:20 - nie moge juz... przeczytaj jeszce raz, co jest poziomem abstrakcji, co jest uniwersum itd. Abstrakcja zwiazana jest z ukryciem mechanizmu i wewnetrznym kodem, nie rozmiarem uniwersum (nie iloscia realizowalnych kombinacji). Zastepowanie nastepuje na poziomie kodu - z kodu materialnego na kod matematyczny. Nastepuje przejscie na wyzszy poziom abstrakcji - kod matematyczny jest abstrakcja z kodu fizycznego (oddzialywania swiatla z materia, obojetne, czy fotonu z halogenkiem srebra czy z arsenkiem galu). A_R_mator 2006-08-31 11:09:07 "...Co do potrzeby powolania "obrazow technicznych" - nie wynika z koniecznosci polaczenia fotografii cyfrowej z klasyczna (a pamietaj, ze tam rowniez plasuje sie i film, i wideo, i telewizja, i syntetyczne obrazy komputerowe), a z tego co pisze juz na samym wstepie Flusser - kolejnego przewrotu - "tekst > obraz techniczny", jak niegdys "obraz > tekst" przy zupelnej zmianie poziomu abstrakcji tlumaczenia swiata, sprawiajacej, ze obrazy sa abstrakcjami pierwszego stopnia, teksty sa abstrakcjami drugiego stopnia, a obrazy techniczne sa abstrakcjami trzeciego (a nie jak mozna by blednie postrzegac, ze znow pierwszego) stopnia. I tak samo w ramach obrazow technicznych masz kolejne poziomy abstrakcji kodow - materialny kod fizykochemiczny i niematerialny, matematyczny kod informacji stojacy nad kodem materialnym (informatyczna reprezentacja bytu fizycznego)." > Nie neguję ganezy obrazów Flussera. Nie sposób nie zauważyć, że Flusser w powyższym stopniowaniu rozwiązał Twój problem (nie mój) Canaletta jednocześnie zaliczając WSZELKIE fotografie do obrazów technicznych. I na szczęście nie fotografiom elektromagnetycznym nie wymyślał dodatkowej nazwy w której nie byłoby czynnika "fotografia". Snowman 2006-08-31 11:03:59 Jeszcze a propos obrobki - jak najbardziej mozna ja wlaczyc do programu. Zarowno ciemniowa jak i komputerowa. Tyle ze caly czas operujesz na roznych poziomach abstrakcji. Fizykochemicznym vs. kodu matematycznego. Nic sie nie zmienia. Poziomy absrakcji pozostaja rozne i dla cyfry poziom abstrakcji jest zawsze wyzszy. To, ze posiadasz manipulatory funkcjonalne odpowiednie dla obrobki ciemniowej i (wiecej, o "lepszych" mozliwosciach) manipulatory funkcjonalne odpowiednie dla obrobki komputerowej nie sprawia, ze zmienia to poziom abstrakcji na ktorym te dwa aparaty dzialaja. A_R_mator 2006-08-31 11:01:20 Snowman 2006-08-31 10:52:34 A_R_mator 2006-08-31 10:39:38 - nie rozbieram na czynniki pierwsze, tylko tlumacze Ci to, co mowi Flusser na temat czarnej skrzynki. Wnetrze znajduje sie na coraz wyzszym poziomie abstrakcji (przypomnij sobie porownanie z gra w szachy - gdzie mechanizm jest prosty, a funkcjonowanie skomplikowane, vs. aparat fotograficzny gdzie funkcjonowanie staje sie coraz latwiejsze przy coraz wiekszym skomplikowaniu wnetrza). Abstrakcja aparatu "klasycznego" opiera sie na oddzialywaniu fizycznym/chemicznym. W aparacie "cyfrowmym" na abstrakcje oddzialywania fizycznego/chemicznego nadbudowuje sie abstrakcja kodu matematycznego. > To jednak jest Twoja intepretacja. W cyfrowym nie nadbudowuje się - aparat jest inny i oparty o inne prawa i zasady. Następuje zastępowanie a nie nadbudowa. Dalej twierdzę, że o stopniu abstrakcji można mówić w kontekście możliwych kombinacji. Wbrew pozorom kod matematyczny określa ściśle zależności wejście-wyjście w przeciwieństwie do kodu fizyko-chemicznego. Posługiwanie się nim jest tym mniej abstrakcyjne im bardziej ktoś staje się fotografem, a mniej pstrykaczem ;) Voycieszek 2006-08-31 11:00:35 szukam kropelki, ale chyba nie mam, no i łoś jest z gliny (nie z tej samej co ja) Snowman 2006-08-31 10:57:53 "Dla mnie wyznacznikiem stopnia abstrakcji jest ilość możliwych kombinacji powstałych niezależnie od woli fotografa." - nie, nie i nie. Ilosc mozliwych kombinacji okresla rozmiar uniwersum realizowanego przez program. Stopien abstrakcji okreslany jest przez strukturalny mechanizm ukryty w aparacie. Gra w szachy jest gra prosciutka strukturalnie, a bardzo skomplikowana funkcjonalnie. Jako czarna skrzynka jest prosta i przejrzysta, na bardzo niskim poziomie abstrakcji, podczas gdy realizowany przez nia program jest gigantyczny. Snowman 2006-08-31 10:53:52 A_R_mator 2006-08-31 10:50:12 - co ma? No wlasnie ma to, o czym Flusser caly esej napisal... Snowman 2006-08-31 10:52:34 A_R_mator 2006-08-31 10:39:38 - nie rozbieram na czynniki pierwsze, tylko tlumacze Ci to, co mowi Flusser na temat czarnej skrzynki. Wnetrze znajduje sie na coraz wyzszym poziomie abstrakcji (przypomnij sobie porownanie z gra w szachy - gdzie mechanizm jest prosty, a funkcjonowanie skomplikowane, vs. aparat fotograficzny gdzie funkcjonowanie staje sie coraz latwiejsze przy coraz wiekszym skomplikowaniu wnetrza). Abstrakcja aparatu "klasycznego" opiera sie na oddzialywaniu fizycznym/chemicznym. W aparacie "cyfrowmym" na abstrakcje oddzialywania fizycznego/chemicznego nadbudowuje sie abstrakcja kodu matematycznego. Co do potrzeby powolania "obrazow technicznych" - nie wynika z koniecznosci polaczenia fotografii cyfrowej z klasyczna (a pamietaj, ze tam rowniez plasuje sie i film, i wideo, i telewizja, i syntetyczne obrazy komputerowe), a z tego co pisze juz na samym wstepie Flusser - kolejnego przewrotu - "tekst > obraz techniczny", jak niegdys "obraz > tekst" przy zupelnej zmianie poziomu abstrakcji tlumaczenia swiata, sprawiajacej, ze obrazy sa abstrakcjami pierwszego stopnia, teksty sa abstrakcjami drugiego stopnia, a obrazy techniczne sa abstrakcjami trzeciego (a nie jak mozna by blednie postrzegac, ze znow pierwszego) stopnia. I tak samo w ramach obrazow technicznych masz kolejne poziomy abstrakcji kodow - materialny kod fizykochemiczny i niematerialny, matematyczny kod informacji stojacy nad kodem materialnym (informatyczna reprezentacja bytu fizycznego). A_R_mator 2006-08-31 10:50:12 Snowman 2006-08-31 10:32:24 > A co ma skomlikowaność narzędzia do abstrakcji? Dla mnie wyznacznikiem stopnia abstrakcji jest ilość możliwych kombinacji powstałych niezależnie od woli fotografa. To jest dość istotna różnica. Policzył ktoś ilość takowych kombinacji związanych z obróbką tradycyjną i cyfrową? Jeszcze doadam w sprawie przetwarzania. Flusser jak mniemam nie wyłączał z przetwarzania obróbki ciemniowej. Gdyby tak było to tradycyjną fotografią w jego mniemaniu byłoby tylko to co na błonie filmowej, albo raczej na pierwszym w kolejności nośniku. Uprawnionym jest zatem wniosek, że obróbka ciemniowa jest również częścią aparatu/programu wg Flussera. Nie widzę więc żadnych podstaw do analogicznego potraktowania obróbki cyfrowej ;) Snowman 2006-08-31 10:39:58 Masz kropelke? Czasem pomaga... A_R_mator 2006-08-31 10:39:38 Snowman 2006-08-31 10:21:02 > Ale rozbierasz na czynniki pierwsze. Chyba nie tą drogą szedł Flusser (i mniejsza z tym). Aparatem może być równie dobrze zespół od wejścia do wyjścia. Komputer staje się jednym ze składników aparatu stworzonego do powstania i przetworzenia fotografii. >> "Odbitka z cyfry - fotograficzna reprodukcja informacji - czyli wciaz to samo, o czym mowilismy" > Fotografia i tyle ;) Chciałbym zuważyć, że w kwestiach niektórych stosujesz interpretacje Flussera a w innych swoje ;) Również pragne zauważyć, że z tekstu Flussera wynika pewna ciągłość rozpoczynająca się od momentu przełomowego czyli powstania obrazów technicznych. Do tych obrazów Flusser zalicza zarówno fotografię tradycyjną jak i elektromagnetyczną. Zalicza również wiele innch elementów. Dlatego uproszczenie w postaci nazywania tegoż worka "obrazami technicznymi" tylko dlatego (bo uważam to jak dotąd za jedyny i nieuzasadniony powód) aby przypadkiem nie łączyć cyfrowej z tradycyjną, jest nie tyle błedne co zbędne. I nadal twierdzę, że również w worku Flussera jest podworek fotografi, który zawiera w sobie tradycyjną i elektromagnetyczną, tylko trzeba to dostrzec. One różnią się między sobą ale są "obrazami technicznymi o płaskim charakterze..." (jest tam gdzieś w Twoim cytacie). Snowman 2006-08-31 10:33:39 Voycieszek 2006-08-31 10:18:55 - jak to sie u mnie mowi: "Malo Ci ryja nie urwalo!" Szkoda, ze łoś ucierpial ;) Snowman 2006-08-31 10:32:24 A_R_mator 2006-08-31 10:14:09 - ;))) Wiecej czarnej skrzynki jest w cyfrze. To, ze czarna skrzynka posiada na zewnatrz wiecej manipulatorow funkcjonalnych nie znaczy, ze jej wewnetrzny mechanizm staje sie prostszy czy mniej abstrakcyjny i bardziej przejrzysty. Tak jak z kolorem - pojawienie sie nowej funkcjonalnosci (przeniesienia koloru) pozornie dajacej wieksze zblizenie do rzeczywistego swiata, w rzeczywistosci zwiazane jest z wyzszym poziomem abstrakcji - wprowadzenia umownie "zielonego" barwnika i trzech warstw emulsji (zamiast jednej), nie mowiac juz o skomplikowaniu samego procesu fizykochemicznego. To samo masz z cyfra. Bez skomplikowanego narzedzia operujacego abstrakcyjnym kodem nie materialnym, a matematycznym, nie jestes w stanie nic zrobic. Tak samo z wizualizacja - prosta, materialna ulotka do wrzucenia w szuflada vs. plik na CD ktorego wyswietlenie wymaga uzycia specjalizowanego (choc byc moze prostego funkcjonalnie) narzedzia. Snowman 2006-08-31 10:21:02 A_R_mator 2006-08-31 09:37:57 - wprowadzanie zmian w obraz lezy juz poza programem aparatu ;) Chyba ze uzywamy kolejnego aparatu do wprowadzania zmian ;) Ale aparaty do wprowadzania zmian rozniez leza na roznych poziomach abstrakcji dla cyfry i fizykochemii. Wieksza funkcjonalnosc wiaze sie jednak wciaz z wyzszym poziomem abstrakcji (i wieksza czarnoscia). Odbitka z cyfry - fotograficzna reprodukcja informacji - czyli wciaz to samo, o czym mowilismy. Jedna (ale nie jedyna) z wizualizacji abstrakcyjnej informacji jest fotografia. Szersze pojecie (z wiekszymi mozliwosciami) mozesz zawezic do mniejszego. I nadal jest wszystko OK. Voycieszek 2006-08-31 10:18:55 Bry :) Właśnie kichnięciem załatwiłem łosia stojącego na monitorze :/ nie wiem, jak go skleić zanim wróci siostra :( A_R_mator 2006-08-31 10:18:48 Flusser pisze o naszym podporządkowaniu programom. Jest to zjawisko społeczne. Zauważone juz było wielokrotnie choć może nie bezpośrednio określane. Wystarczy przypomnieć sobie "Rok 1984" Orvella. Na marginesie - książka bardzo na czasie ;) A_R_mator 2006-08-31 10:14:09 Snowman 2006-08-31 09:40:31 A_R_mator 2006-08-31 09:27:26 - masz wieksza funkcjonalnosc. I to wszystko. A za funkcjonalnoscia jest ukryty abstrakcyjny kod matematyczny. > Funkcjonalność jest tylko jednym z elementów, więc "nie to wszystko. Dodawanie programów tematycznych w aparatach jest funkcjonalne dla "pstrykaczy". Te same programy dla fotografów są dysfuncjonalne. Funkcjonalność to powłoka. Proces kontroli nad obrazem jest czym innym. >> A_R_mator 2006-08-31 09:29:14 - przypadkowosc nie ma nic do rzeczy. A powtarzalnosc moze byc uznana za zalete, jak i wade. Na pewno za zalete z punktu widzenia automatu - i dowod na ewolucje automatu w kierunku przezen zamierzonym ;) > Przypadkowość wymieniałem w kontekście kontroli nad procesem powstania, a przede wszystkim obróbki. Automatycznie przetworzy program aparatu (automatu). Przetwarzaniu programowemu towarzyszy automatyzm w ograniczonym zakresie. Powtarzalność jest istotna podczas kontroli (świadomej). Ziarno srebrowe jest "nieprzewidywalne". Kontrola nad pikselami jest w dużej mierze przewidywalna (podlegająca wpływowi kontrolującego). I nadal zatem twierdzę, że więcej czarnej skrzynki jest w obróbce fizyko-chemicznej niż w cyfrowej. Jedno tylko trzeba zauważyć - rozchodzenie się "dróg" pstrykaczy i fotografów. To MZ następuje z powodu "rozciągnięcia się" skali możliwości i zjawisk społecznych o jakich wspomina Flusser. Snowman 2006-08-31 09:40:31 A_R_mator 2006-08-31 09:27:26 - masz wieksza funkcjonalnosc. I to wszystko. A za funkcjonalnoscia jest ukryty abstrakcyjny kod matematyczny. A_R_mator 2006-08-31 09:29:14 - przypadkowosc nie ma nic do rzeczy. A powtarzalnosc moze byc uznana za zalete, jak i wade. Na pewno za zalete z punktu widzenia automatu - i dowod na ewolucje automatu w kierunku przezen zamierzonym ;) A_R_mator 2006-08-31 09:37:57 Snowman 2006-08-30 23:59:40 > Odbitka z cyfrowki pozostanie nadal odbitką (ulotką). Pozostaje problem "wprowadzania zmian" do obrazu fotograficznego. Trzeba to jasno powiedzieć, że takie zmiany miały miejsce w fotografii tradycyjnej, mają i w cyfrowej. Różnią się możliwościami i jakością. W procesie cyfrowym kontrola nad nimi jednak jest dużo większa. A_R_mator 2006-08-31 09:31:02 Snowman 2006-08-30 23:58:19 > Owszem, nie da się ukryć. A_R_mator 2006-08-31 09:29:14 Wskazuje również na to sporo większa przypadkowość działania kodu "fizyko- chemicznego". W obróbce cyfrowej mogę osiągnąć powtarzalność, w tym "tradycyjnym" jest to niemożliwe. A_R_mator 2006-08-31 09:27:26 Snowman 2006-08-30 23:56:21 > Z tym bym polemizował a właściwie nie zgodził się. Mechanizmy obróbki cyfrowej są mniej abstrakcyjne. Mam wpływ całkwicie widoczny na to co robię. W fotografii tradycyjnej ten "wpływ" mogę ujrzeć po fakcie. I nie ma znaczenia "na czym operuję". Wpływ jest nieporównanie większy. Oczywiście świadomy, czyli nie dotyczący "pstrykaczy" ;) Yuki 2006-08-31 09:23:11 W galerii jest ok, tylko w najnowszych wciąż szaleństwo. Czarna skrzynka, powiadasz? Hmm... A_R_mator 2006-08-31 09:21:03 Yuki 2006-08-31 09:13:56 > I to jest właśnie "czarna skrzynka" i najwyższy poziom abstracji :) :) :) arkjus 2006-08-31 09:16:01 pozdrufka Yuki 2006-08-31 09:13:56 Bałagan zdjęciowy nadal trwa. Kliknęłam jakąś panienkę, otworzyła mi się orkiestra. Chciałam obejrzec pejzaz, zobaczyłam grzyby... No, pewnie trochę to potrwa... Snowman 2006-08-31 09:10:23 A wlasnie, a propos katalogow. Glupio ze wyladowaly na kocu, a smietnik na poczatku. I ze nie wykorzystano poszerzenia strony do wyswietlania 5 miniatur w rzadku. W tej sytuacji traci sens katalogow laczonych ze smietnikiem (chyba ze smietnik tez jako katalog, ale wtedy widac tylko 4 najnowsze i trzeba sie bawic w litanie 4-elementowych katalogow - jak to niektorzy juz od dawna robili). Snowman 2006-08-31 09:02:51 "Zwiększony rozmiar serwisu. Wyśrodkowanie strony oraz jej dopasowanie do rozmiaru 1024 pikseli szerokości ekranu pozwalają na dodawanie większych zdjęć (teraz nawet 850 pikseli)." vs. "Publikować większe zdjęcia - maksymalny rozmiar 850 x 850 pikseli oraz 200 kB (dotychczasowe ustawienia to 680 x 600 pikseli oraz 125 kb). " - ktos nie pomyslal, ze ekran szerokosci 1024 pixli ma 768 pixli wysokosci i nie ma sily, zeby sie 850 zmiescilo? A poki co praca z 1280x1024 nie dla kazdego jest mozliwa. A jesli zaklada sie 1280x1024 to po co ograniczenie szerokosci strony do 1024??? A_R_mator 2006-08-31 09:00:28 To było w nocy, może już nie są zablokowane. A katalog może miałem na końcu jaktowidzę u innych. Zatem na najnowsze (który pojawial się u góry) mija się z celem ;) Snowman 2006-08-31 08:58:47 "ojej 2006-08-31 08:57:01 no wlaśnie - problem z oglądaniem tak dużych zdjęć. Niby wszystko fajnie, ale chcialoby się na raz "omieść" wzrokiem. " - 985325 Snowman 2006-08-31 08:57:29 A bigosik trwa ;) Snowman 2006-08-31 08:57:07 Tam zablokowane, wskakuja caly czas ;) A_R_mator 2006-08-31 08:57:04 I zniknął mi katalog (a właściwie jego podgląd) z galerii dot. najnowszych. Zdjęcia jednak są. Przesunąłem do głównego - teraz je widać. A_R_mator 2006-08-31 08:48:53 Ze strony głównej: Czasowa blokada publikacji plfoto | 2006-08-30 23:26:34 Ze względu na nieprzewidziany problem z zamieniającymi się fotografiami w galerii, dodawanie zdjęć zostaje czasowo zablokowane, do momentu rozwiązania problemu. Snowman 2006-08-31 08:17:10 Pobrykac z rana! Dzieja sie, ciekawe, czy odwracalnie ;) Dywersja 2006-08-31 01:22:03 No fajne gafy sie trafiaja:D:D:D jak nic, ja klikajac na zdjecie kunia, trafiłam tez na jakies lasencje:) fajne rzeczy sue tu dzieja:D:D:D lol2 Voycieszek 2006-08-31 00:28:34 mnie posądzali o to, że mam córki w portfolio :P Peiter 2006-08-31 00:10:03 tak... mogla by być moją córką... Snowman 2006-08-31 00:06:42 Moze byc i Łożowe ;)) Ide sprawdzic, czy wszystkie moje miniaturki prowadza do wlasciwego celu ;) Nawiasem, alez Ci sie laska trafila, nie jeden by tak chcial ;p Peiter 2006-08-31 00:04:09 tfu: "lożowe" mialo być Peiter 2006-08-31 00:03:43 witam Panstwa. Ciesze się, ze klikając na łozowe zdjęcie - nie trafiłem na akt kolegi lukarta dajmy na to, albo wręcz mittina :) pozdrawiam Snowman 2006-08-31 00:02:05 A tymczasem dobranoc. Co do cytatow w kontekscie szarosci skrzynki, zieleni, i koloru vs. czarnobieli mialem pisac ze wzgledu na Dobka i pytania w stylu "Dlaczego cz-b lepsze niz kolor" - mysle, ze nadeszla odpowiednia chwila. Kobranocka! (C) by Skubaniec ;) Snowman 2006-08-30 23:59:40 "To, ze fotografia w charakterystyczny sposob odroznia sie od innych obrazow technicznych, zauwazyc mozna obserwujac dystrybucje fotografii. Fotografia jest nieruchoma i niema powierzchnia, ktora cierpliwie czeka na to, aby byc rozprowadzona w postaci reprodukcji. Dla rozprowadzania fotografii nie potrzeba zadnego skomplikowanego technologicznie aparatu: fotografie sa kartkami, ktore moga przechodzic z rak do rak. Takze dla ich przechowywania nie potrzeba zadnego doskonalego technicznie banku danych - mozna je odkladac do szuflady. Aby blizej przyjrzec sie tym osobliwosciom fotografii, trzeba poprzedzic to kilkoma uwagami ogolnymi na temat dystrybucji fotografii." - cyt. Flusser jak poprzednio. ------ ---- Ulotka zatem jest czyms materialnym, ujmowlanym w rece, kartka papieru ktorego powierzchnia jest nosnikiem informacji. Chcac zatem pozostac przy slowniczku "fotografia to obraz techniczny o charakterze ulotki" stawiamy sie w miejscu odbitki, pytanie tylko filozoficzne, czy rowniez reprodukcji i wizualizacji. Potwierdzaloby to teze, ze fotografia bedzie pewna konkretna wizualizacja "fotografii cyfrowej" a nie ona sama jako niematerialny byt nie majacy charakteru ulotki... Snowman 2006-08-30 23:58:45 "Jak dlugo fotografia nie jest elektromagnetyczna, tak ciagle przypomina pierwotny przedmiot postindustrialny i chociaz zachowuje on resztki materialnosci, jej wartosc znajduje sie nie w rzeczy, lecz w znajdujacej sie na jej powierzchni informacji. To wlasnie charakteryzuje postindustrialnosc: nie rzecz, lecz informacja jest wartosciowa. Problemy wlasnosci i podzialu przedmiotow (kapitalizm albo socjalizm) staja sie nieistotne, bo ustepuja miejsca problemom programowania i dystrybucji informacji (spoleczenstwo informacyjne). Juz nie chodzi o to, aby posiadac jeszcze jedna pare butow lub jakis kolejny mebel, lecz o to, aby wybrac sie na jeszcze jedna wycieczke zagraniczna, albo poslac dziecko do kolejnej szkoly. Oto przewartosciowanie wartosci. Jak dlugo fotografia nie bedzie elektromagnetyczna, tak dlugo bedzie ogniwem laczacym przedmioty przemyslowe z czystymi informacjami. Oczywiscie, ze przedmioty przemyslowe sa takze wartosciowe, gdyz zawieraja informacje. Buty lub mebel sa wartosciowe, poniewaz sa nosnikami informacji, niespotykanymi formami skory, drewna lub metalu. Lecz informacje tkwia w nich i nie moga zostac uwolnione. Mozna je wykorzystac i zuzyc, skonsumowac mowiac inaczej. To czyni je przedmiotami pelnowartosciowymi. W fotografii natomiast informacje tkwia luzno na powierzchni i moga z latwoscia zostac przeniesione na inna powierzchnie. W tym sensie fotografia demonstruje dekadencje rzeczy i pojecia "posiadanie". Nie ten posiada wladze, kto posiada fotografie, lecz ten, kto wytworzyl znajdujaca sie na jej powierzchni informacje. To nie wlasciciel, lecz programista informacji jest potezniejszy: oto neoimperialistyczna sila. Plakat pozbawiony jest wartosci, nikt nie jest jego wlascicielem, ale gdyby nawet wiatr porwal go na strzepy, wladza agencji reklamowej pozostanie nie pomniejszona - agencja moze plakat zreprodukowac. To zmusza nas, aby przewartosciowac nasze uznane wartosci gospodarcze, polityczne, moralne, teoretyczno-poznawcze i estetyczne. Fotografie elektromagnetyczne, filmy i obrazy telewizyjne nawet w przyblizeniu nie pokazuja dewaluacji rzeczy tak dobrze, jak czynia to archaiczne, zwiazane z papierem fotografie. O ile w tego rodzaju zaawansowanych obrazach calkowicie zaginal materialowy nosnik informacji, a elektromagnetyczne fotografie moga byc dowolnie, syntetycznie wytwarzane i przeksztalcane przez odbiorce jako czysta informacja (co oznaczaloby "czysto informacyjne spoleczenstwo"), o tyle w przypadku archaicznych zdjec trzymamy w reku cos materialnego, jakby ulotke, ale to cos staje sie coraz bardziej bezwartosciowe i lekcewazone. W klasycznej fotografii istnialy jeszcze wartosciowe druki srebrne, natomiast dzisiaj ostatnie resztki wartosci przylegaja do "foto-oryginalu", ktory jest wartosciowszy niz jego reprodukcja w gazecie. Ale i tak zwiazana z papierem fotografia wyznacza pierwszy krok na drodze ku odwartosciowaniu rzeczy i przewartosciowaniu informacji. Chociaz fotografia jest obecnie rodzajem ulotki i dlatego moze byc rozprowadzana w sposob archaiczny "z reki do reki", powstaly juz ogromne aparaty dystrybucji fotograficznej. Umiejscowione przy wyjsciu z kamery wsysaja do swojego wnetrza wyplywajace z niej obrazy, aby je bez konca reprodukowac i dostarczac tysiacami kanalow spoleczenstwu. Jak wszystkie aparaty, tak i aparaty dystrybucji fotografii posiadaja program, ktorym naklaniaja spoleczenstwo do sprzezenia zwrotnego. Charakterystyczne w tym programie jest przyporzadkowanie fotografii roznym kanalom." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-30 23:58:19 "Prawie kazdy posiada dzisiaj aparat fotograficzny i robi nim zdjecia, tak jak prawie kazdy nauczyl sie pisac i tworzy roznorakie teksty. Ten, kto potrafi pisac, potrafi takze czytac. Lecz ten, kto potrafi pstrykac zdjecia, niekoniecznie musi umiec odszyfrowywac fotografie. Aby zrozumiec, dlaczego fotoamator moze byc fotograficznym analfabeta, nalezy przyjrzec sie demokratyzacji fotografowania, przez co rownoczesnie omowione zostana niektore aspekty demokracji jako takiej." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman 2006-08-30 23:57:57 Chyba znowu bede musial po jakis cytat siegnac ;) Tymczasem inne, obiecane wczesniej. Snowman 2006-08-30 23:56:21 W kwestii A_R_mator 2006-08-30 19:29:54 i A_R_mator 2006-08-30 20:20:30 - nie staje sie bardziej szara. Daje wieksze mozliwosci funkcjonalne, ale kosztem wiekszego skomplikowania wewnetrznego. Przybywa Ci funkcjji co najwyzej, a wnetrze jest coraz bardziej abstrachowane, staje sie coraz ciemniejsze. Tak jak Flusser mowil o poziomie abstrakcji fotografii kolorowej vs. czarnobialej - mimo pozornej wiernosci i bliskosci do swiata obrazow kolorowych niz czarnobialych, w rzeczywistosci kolor jest na wyzszym poziomie abstrakcji niz czarnobiel. Przekladajac to na aparat - ten z zaladowana kolorowa blona jest funkcjonalnie bogatszy niz ten z blona czarnobiala. Ale ten z kolorowa blona skrywa nieporownanie bardziej skomplikowany i abstrakcyjny mechanizm - w Twoim okresleniu jest wlasnie bardziej czarny, a nie bardziej szary. Mechanizmy tkwiace w skrzynce sa coraz bardziej ukryte. I tak samo jest z cyfra - funkcjonalnie daje wiecej, ale mechanizmy skryte sa na jeszcze wyzszym poziomie abstrakcji (chocby dlatego ze operuja na bardziej abstrakcyjnym kodzie zero- jedynkowym niz na przyklad kod fizyko-chemiczny odpowiedzialny za na przyklad przykladowa "zielen"). A_R_mator 2006-08-30 23:48:14 doctorek 2006-08-30 23:43:38 w sumie walne Ci wybitne - za to ze fajne dziewczyny Cie odwiedzaja - mnie nikt nie odwiedza -hehe Peiter 2006-08-30 23:41:42 Nemedyński!!!! To nie moje foto!!! chociaz modelka przyjemna:) pepper 2006-08-30 23:12:58 hmmm.. a czemuz mialbym nie zyc? Michal Bielamowicz 2006-08- 30 22:48:53 Hmmmm... moze jakas bugzilla Adminie?, fajna fota Peiter, nie pekaj Peiter 2006-08-30 21:23:45 jakby tu poszukać właściciela... hm... skoro juz jesteś - napijesz sie czegoś? Peiter 2006-08-30 21:23:00 W sumie... nawet ladna... hm... dzieweczko, jak masz na imie i kto Cie sfotografował? Peiter 2006-08-30 21:22:12 JEST TAM KTO?! Peiter 2006-08-30 21:19:55 Kurde! Admin! przeca to nie jest moje zdjecie!!!!! A_R_mator 2006-08-30 23:46:38 Czytałem i nie tylko to :) :) :) ;) Już się popłakałem ze śmiechu :) :) :) Snowman 2006-08-30 23:45:34 Peiter 2006-08-30 23:41:42 Nemedyński!!!! To nie moje foto!!! chociaz modelka przyjemna:) - to pod 984699 ;) A_R_mator 2006-08-30 23:37:44 Ale są błędy dość ciężkiego kalibru. Nie te miniatury - nie te zdjęcia - nie ci autorzy. Klikasz np na miniaturę aktu, a tu... wyskakuje slonecznik z trzmielem. Usmiałem się co niemiara :) Spodziewam się dłuższej przerwy technologicznej. Cóż... zmiany kosztują ;) ZAMBISH 2006-08-30 23:24:36 mikrob - masz racje - i tak trzeba robić :)) . a i teraz numerek zdjęcia troche ciężko trafić myszką :)) .... dla snowmana - 984928 :)) Mikrob 2006-08-30 23:19:58 Zawsze można wysłać zdjęcie 680 szer 600 wys i 200kB ZAMBISH 2006-08-30 23:14:48 w kwestii rozmiaru - to się nie postarali - lepiej by było te 200kB przy starych zasadach - teraz to chocki klocki zaczną wychodzić przy zmniejszaniu :)) A_R_mator 2006-08-30 22:34:33 :) już kiedyś tak było, że dało się odczytać wrobldob 2006-08-30 21:10:03 Dzieki nowemu podgladowi wlasnych komentarzy dowiedzialem sie jaki fajny login ma Janusz, skubaniec jeden ;-) Dywersja 2006-08-30 21:07:24 Kurde, ale mnie to złości wrobldob 2006-08-30 21:06:21 No... ja trzy razy pisalem, ze nie zgadzam sie z decyzja co do wymoderowania mojego zdjecia. I co? Ani be, ani me... ze zacytuje klasyka ;-) Dywersja 2006-08-30 21:03:21 Fajnie, ze ktos mi z adminow odpowiedział...az splunac Dywersja 2006-08-30 20:59:01 brzydkie rozjechane, okropne Dywersja 2006-08-30 20:58:40 Ale kwas A_R_mator 2006-08-30 20:22:59 Cytat z wcześniej wymienianej książki "Prawda i rzeczywistość w fotografii" tekst Pedro Meyera. Polecalbym tą pozycję Dobkowi. Są tam poruszane jego ostatnie dylematy w temacie "mnicha". Oczywiście rozwiązania nie ma, ale myśli P.Meyera w tej kwestii warto poznać :) A_R_mator 2006-08-30 20:20:30 W kwestii uprzedzeń do "cyfrowości" zapodam obszerniejszy cytat >>> Pojęciowo obraz fotograficzny znalazł się już w zupełnie nowym świecie, podczas gdy krytycy ciągle patrzą na niego według zasad starego modelu konstrukcji. Z drugiej strony, nazbyt dużym uproszczeniem jest spoglądanie na fotografię jako na bardziej wyrafinowany proces "wycięcia i wklejania". Po raz kolejny problem tkwi w braku doświadczenia, który utrudnia krytykom zrozumienie możliwości, jakie dają nowe narzędzia. Opisywanie ich jako bardziej wyrafinowanych jest jak opisywanie samochodu jako bardziej wyrafinowanego konia. Owszem, i samochód, i koń zabiorą nas z jednego miejsca do drugiego, ale samochód może zrobić tyle rzeczy, których nie potrafi koń, że staje się jasne, dlaczego to samochody zastąpiły konie jako środek transportu. Cyfrowe narzędzia umożliwiają nam uzyskanie takiej kontroli nad tym, co i jak możemy zmienić w obrazie, o jakiej w epoce fotografii analogowej nie można było nawet zamarzyć... Mógłbym w nieskończoność wyliczać tego typu przykłady... Wystarczy, że na koniec dodam, iż to nie takie ważne, co mogą zrobić narzędzia, bo liczy się to, co jest za ich pomocą stwarzane... Jak długo krytycy będą dochodzić do tego, że liczy się przede wszystkim fotografia? Ile czasu zajmie im zrozumienie cyfrowej fotografii? Musimy pamiętać, że krytycy dysponują amboną, dzięki której mogą szeroko rozgłaszać swoje opinie, nawet jeśli ich przypuszczenia są błędne. Krytycy zwykle niechętnie przyznają, że nawet oni muszą przejść przez okres intensywnego przekwalifikowania się; że piszą o sztuce, z którą jeszcze nie są obeznani. Pogódźmy się z tym, że żyjemy w trudnych czasach, kiedy nie ma niczego, czego by nie można poddać w wątpliwość - ani fotografii, ani krytyków. Snowman 2006-08-30 20:13:39 Ja tez na razie znikne. Wroce z cytatami albo poznym wieczorem, albo rano... Snowman 2006-08-30 20:12:03 Ano, wolowate jest - wiecej roboty ma. A pomarudzic trzeba, jakby to bylo, zeby nie marudzic... ;)) Szkoda tylko, ze skala ocen sie nie urealnila i konczy sie na "slabe" zamiast na "beznadziejne"... A_R_mator 2006-08-30 20:00:28 Ale chodzi dość ciężko niestety :/ wrong_impression 2006-08-30 19:54:30 dobra dobra, ja nie marudze :D Yuki 2006-08-30 19:51:03 Pewnie, że nie. Marudzą dla zasady. Ja znam te typki ;-). A_R_mator 2006-08-30 19:50:27 Czego marudzicie? - są i plusy w stosunku do starego serwisu - tak jak w cyfrowej - buhahahahaha. Trochę obiektywizmu :D Yuki 2006-08-30 19:49:32 ALOHA! Voycieszek 2006-08-30 19:49:10 idę się zdrzemnąć i powrócę wieczorem późnym :] ogólnie nie jest tak źle chyba Voycieszek 2006-08-30 19:47:21 Yuki :) Yuki 2006-08-30 19:46:52 Ale to nic nie da :-) karo82 2006-08-30 19:45:38 eee po co sie przyzwyczajac do czegos co sie nie podoba ;) Snowman 2006-08-30 19:44:41 Obawiam sie, ze mozemy sobie _tylko_ pomarudzic... ;) Yuki 2006-08-30 19:44:25 A może dla odmiany nie będziemy marudzic tylko się oswoimy? :> Yuki 2006-08-30 19:43:06 Zaczynamy marudzenie? :> Snowman 2006-08-30 19:37:45 Mi tez sie ogolnie nie podoba, a w nowe konto nie klikalem. Podobaja mi sie za to mozliwosci archeologiczne ;) Przydalaby sie jeszcze tylko jakas wyszukiwarka po slowach ;) karo82 2006-08-30 19:36:50 nie wszystko jest duze, podglad miniaturek przy ostatnich ocenach i komentarzach jest beznadziejnie maly Snowman 2006-08-30 19:36:20 A_R_mator 2006-08-30 19:29:54 - pozwole sie nie zgodzic, a dlaczego, to pozniej. :) wrong_impression 2006-08-30 19:34:20 podoba wam sie nowy wygląd i możliwosci PLfoto??? Bo mi w ogóle :/:/:/ Częstrze zdjęcia- wiecej gniotów... Wieksze zdjecia- bardziej zapchany serwis :/:/ W ogole wszystko jest takie DUŻE i brzydkie :) Snowman 2006-08-30 19:33:56 I archeologia sie pojawila ;)) Mozna sie dostac do prehistorycznych komentarzy :) Pierwszy ocalony z 2001-10-26 mam :) karo82 2006-08-30 19:31:09 alez to rozjechane wszystko, nie podobuje mnie sie ;) A_R_mator 2006-08-30 19:29:54 Snowman 2006-08-30 11:39:58 > Pojęcie czarnej skrzynki i jego rola w fotografii jest dość interesujące. Im mamy, a może raczej wywieramy, większy wpływ na to co się w niej dzieje tym staje się ona mniej czarna a bardziej szara. To jakby oznaczało, że w fotografii tradycyjnej jest najczarniejsza. Fotografia cyfrowa (czytaj dużo większy wpływ na kontrolę przetwarzania obrazu) pozwala na większą kontrolę czarnej skrzynki. I co by nie powiedzieć zgadza się to z cytowanym przeze mnie wcześniej tekstem P.Meyer,a ;) Voycieszek 2006-08-30 19:29:41 a to ci :O arkjus 2006-08-30 19:29:06 klikna ktos juz na "aktywuj nowe konto" ? Snowman 2006-08-30 19:25:44 O rety, dziala... ale rzeczywiscie jakies takie koslawe... No i nie ma [ignoruj]... Cza sie bedzie przyzwyczaic... A_R_mator 2006-08-30 19:20:35 Jak to nie? Było 125 - jest 200 wrobldob 2006-08-30 19:10:52 Witejcie ;-). Rozmiary w pikselach powiekszyli, ale limitu KB nie ;-) A_R_mator 2006-08-30 19:06:45 Witajcie w nowej oprawie z czarnej skrzynki :) :) :) wrobldob 2006-08-30 19:04:36 Jakies takie koslawe to plkoto po przerobkach ;-) wrobldob 2006-08-30 19:03:42 :-P Yuki 2006-08-30 13:05:39 984075 -- Dobek do okulisty Snowman 2006-08-30 12:42:32 984250 autor Szymon Dederko: plus minus [ignoruj] 30.08.06 12:40 upupileś kadr ... Snowman 2006-08-30 12:21:51 I nadal dziala ;) Z niedzialaniem bedzie tak samo ;)) Dywersja 2006-08-30 12:20:50 Dziekuje;] ZAMBISH 2006-08-30 12:02:05 i jeszcze działa :)) Snowman 2006-08-30 12:01:27 http://www.plfoto.com/kontakt.php - usun spacje. ZAMBISH 2006-08-30 12:01:13 Regulamin | FAQ | Kontakt - masz to na górze ...... ZAMBISH 2006-08-30 12:00:17 jeszcze działa ...... :)) Dywersja 2006-08-30 11:58:45 A jak mam sie z nimi kontaktować??? znaczy z moderatorami Snowman 2006-08-30 11:57:28 Ciekawe, co sie objawi jak wroci ;) Cza by jakis backup chocby z sierpnia zrobic poki jescze nic nie zniknelo ;) Snowman 2006-08-30 11:56:33 Odliczamy? ;p ZAMBISH 2006-08-30 11:55:36 za cztery minuty wyłączo .... Snowman 2006-08-30 11:40:49 A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 11:26 - jak znam zycie i plfocine to przerwa zakonczy sie o 14:00, ale niekoniecznie dzisiaj ;) Snowman [ignoruj] 30.08.06 11:39 A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 11:21 - a ja jeszcze zapodam wieczorem pelen cytat z konstektem z Flussera. I proponuje zajac sie innymi aspektami poruszanymi przez Flussera ;)) A jako lamiglowke zmierzyc sie na przyklad z miejscem Canaletta w kontekscie: Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:06 "W tradycyjnych obrazach nietrudno pojac ich symboliczny charakter, gdyz pomiedzy obraz a jego znaczenie wsuwa sie czlowiek (przykladowo malarz). Ow czlowiek dokonuje opracowania symboli obrazu "w swojej glowie", by potem przeniesc je za pomoca pedzla na powierzchnie. Chcac rozszyfrowac tego rodzaju obrazy, nalezy rozszyfrowac kod, jaki pojawil sie w "glowie" malarza. Natomiast w przypadku obrazow technicznych sprawa nie jest tak oczywista. Co prawda takze i tutaj miedzy obraz a jego znaczenie wsuwa sie pewien czynnik, mianowicie aprat fotograficzny oraz operujacy nim czlowiek (przykladowo fotogoraf), lecz nie wyglada na to, jakoby ten zespol "aparat-operator" zrywal ogniwo lancucha pomiedzy obrazem a jego znaczeniem. Przeciwnie, znaczenie zdaje sie wnikac do posrednika z jednej strony (input), by wyplynac z drugiej (output), przy czym samo przechodzenie, zdarzenie we wnetrzu posrednika pozostaje utajnione: posrednikiem jest czarna skrzynka. Zatem kodowanie technicznych obrazow zachodzi we wnetrzu czarnej skrzynki i dlatego krytyka obrazow technicznych powinna dazyc do rozjasnienia jej wnetrza. Jak dlugo nie rozporzadzamy tego rodzaju instrumentami krytyki, tak dlugo pozostajemy, w odniesieniu do obrazow technicznych, analfabetami." - cyt. Flusser jak poprzednio. ;) A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 11:26 Cytuję ze strony tytułowej: zasowe zamknięcie serwisu. plfoto | 2006-08-30 09:49:07 W dniu dzisiejszym od około godziny 12:00 do 14:00 nastąpi przerwa techniczna w działaniu Plfoto wynikająca z wprowadzania nowych funkcji w serwisie. A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 11:21 Snowman [ignoruj] 30.08.06 11:15 > Hihi a ja się nie zgodzę, że się nie zawierają i tak to zostanie ;) Snowman [ignoruj] 30.08.06 11:15 A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:32 - "Obraz techniczny spokojnie zawiera się w "obraz" - nie zgodze sie ("obraz" w rozumieniu Flussera podobnie jak "obraz techniczny"), podobnie jak z "tak jak fotografia cyfrowa w "fotografii"". Snowman [ignoruj] 30.08.06 11:12 984182 - no bomba... :/ Snowman [ignoruj] 30.08.06 11:11 A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:28 - rwiesz podajac jedno zdanie z tektu mowiecego pelniej o pewnym zjawisku, dziejacym sie nie tylko 170 niespelna lat temu, ale takze i teraz, na przestrzeni ostatnich kilku lat. "W kwestii natomiast konteksu książki pragnę zwrócić uwagę, że omawia ona inne problemy (podporządkowania fotografa programom np) i nie jest w niej poruszana kwestia co JEST a co NIE JEST fotografią." - no w koncu ;) Od poczatku dyskusji na podstawie Flussera mowie, ze sa tam znacznie ciekawsze rzeczy niz roztrzasanie tego problemu ;) Co do tego "co JEST a co NIE JEST fotografią" - zauwaze tylko, ze w swoich rozwazaniach o "obrazie technicznym" powoluje sie czasem na fotografie jako jeden ze szczegolnych przypadkow i ilustracje rozwazan, podobnie jak wymienia rowniez _inne_ rodzaje tychze obrazow. A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:32 Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:25 > Słowo FOTOGRAFIA powstało z powodu zapotrzebowania (jak i iwele innych) określenia nowego zjawiska. Technologiczna jego interpretacja doprowadziła do paradosków jakie mamy obecnie. Obraz techniczny spokojnie zawiera się w "obraz", tak jak fotografia cyfrowa w "fotografii". A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:28 Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:18 > Nie rwę konteksty tylko uwypuklam moment przełomowy o którym pisał Flusser. W kwestii natomiast konteksu książki pragnę zwrócić uwagę, że omawia ona inne problemy (podporządkowania fotografa programom np) i nie jest w niej poruszana kwestia co JEST a co NIE JEST fotografią. Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:25 A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:16 - roznice nie sa technologiczne tylko. Sa filozoficzne, i to istotnie. Slowo ma tylko znaczenie jako nazwa. Nazwanie dwoch roznych zjawisk podobnym zwrotem nie oznacza tozsamosci tych zjawisk - choc moze wskazywac na podobienstwa w pewnej sferze postrzegania tych zajawisk. "Obraz" vs. "obraz techniczny" - tak podobne, a jakze rozne. Na tyle rozne ze nie jestes w stanie zgodzic sie (i sluszenie, jak widac), na polaczenie fotografii i malarstwa - i to rozne wcale nie ze wzgledow technologicznych. Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:18 A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:10 - pomijajsz juz "o charakterze ulotki" ;) A "czysta informacja"? ;p Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:18 A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:07 - rwiesz kontekst ;) A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:16 Jeszcze wrócę do tego "A ja mowie - to dwie rozne rzeczy, na tyle rozne, ze trzeba je rowniez roznie traktowac." > Nie trzeba wcale różnie traktować poza pokazaniem PODBIEŃSTW i RÓŻNIC technologicznych. Trzeba natomiast wrócić do pojęcia FOTOGRAFIA, ale od podstaw, a nie opisu JEDNEJ Z WIELU technik fotograficznych. Im bardziej zagłębiam się w problem tym bardziej zdecydowanie twierdzę , że żadne worki nie są potrzebne. Jest tylko potrzeba zrozumienia, że w ramach jednej FOTOGRAFII jest miejsce dla: tradycyjnej, cyfrowej, elektromagnetycznej, cybernetycznej, bakteryjnej i wielu innych. I nieprawda, że słowo FOTOGRAFIA nie ma znaczenia. Od niego rozpoczęto OPIS zjawiska i do niego trzeba powrócić. A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:10 Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:04 > Mam rónież używane przez Flussera pojęcie "fotografia elektromagnetyczna" i nie mam podstaw aby nie mieściło się ono w pojęciu fotografia. Nawet Flusserowi nie przyszło to do głowy ;) A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 10:07 Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:02 > Dwie różne fotografie to również różne rzeczy itd itp. Cyt z Flussera " Ale i tak związana z papierem fotografia wyznacza pierwszy krok na drodze ku odwartościowaniu rzeczy i przewartościowaniu informacji". Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:04 Jeszcze a propos "obraz techniczny" - masz w koncu pojecie, ktore pozwala mowic o pewnym typie obrazow nie wlaczajac jednoczesnie do jednego wora malarstwa - przeciwko czemu protestowales. Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:02 Idz na str. 50/51 - tam znajdziesz istotne roznice. Cytat bedzie wieczorem. Snowman [ignoruj] 30.08.06 10:02 "Nie ma podstaw do stwierdzenia, że cyfrowa (bądź elektromagnetyczna) to już nie fotografia." - a Ty znowu to samo. A ja mowie - to dwie rozne rzeczy, na tyle rozne, ze trzeba je rowniez roznie traktowac. Albo poslugiwac sie pojeciem ktore je obie zawiera. Masz jeszcze lepsze pojecie zamiast "obraz" - "obraz techniczny" uzasadniony przez Flussera wraz ze wskazaniem roznic pomiedzy "obrazem pierwotnym" i "obrazem technicznym" - mimo podobienstw sa jednak zupelnie rozne. Co do jezyka - nie naciagaj znaczen czynnosci dokonanych i niedokonanych. Fotografowalem, ale niczego nie sfotografowalem. Tryb niedokonany nie implikuje skutku. Tryb dokonany skutek implikuje. To jest jezyk. Reguly i zasady pozwalajace na precyzyjne komunikowanie sie. Jesli zaczniesz to ze soba mieszac i wymieniac znaczeniami w zaleznosci od potrzeb, do niczego (procz chaosu) nie dojdziesz. A_R_mator [ignoruj] 30.08.06 09:45 Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:33 > Pisałem, że nie ma z braku wiedzy nt slowotwórstwa. "Fotografia" jako nowe słowo opisujące coś nowego. Najpierw było odkrycie, później ktoś określił to nowym słowem "fotografia". Następnie (i to było wtórne) opisano technologię w sposób odzwierciedlający aktualny stan wiedzy. I dla mnie w tym momencie wylano dziecko z kąpielą. A teraz bazujemy na definicji technologicznej zapominając co tak naprawdę jest nośnikiem idei fotografii. Dlatego też podobają mi sie poglądy Pedro Meyera, który uważa "cyfrowość" fotografiaa za coś do czego fotografia zawsze dążyła. Szczególnie, że nigdy(!!!) nie była odzwierciedleniem prawdy ani rzeczywistości tylko zawsze interpretacją. Flusser również (tam gdzie wspomniałeś) podaje określenie "fotografia elektromagnetyczna". On też nie może się uwolnić od określenia fotografia. I nie jest to prawdą, że słowo jest bez znaczenia. Nie ma podstaw do stwierdzenia, że cyfrowa (bądź elektromagnetyczna) to już nie fotografia. Właśnie technologiczne podłoże tych co chcieli "uporządkować" definicję stwarza dzisiejszy problem. Zrobili to mechanicznie bez wyobraźni. ;) A na dodatek, tak naprawdę, nie znamy pierwotnej definicji "technologów" ;) Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:59 Cos dla aKySza z pierwszej strony: "Konkurs Fotografii Kolejowej wydarzenia | 2006-08-29 10:14:20 Do 14 września można nadsyłać zgłoszenia na III Międzynarodowy Konkurs Fotografii Kolejowej organizowany przez Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne. Więcej informacji na www.stf.pl." Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:54 984122 :) Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:51 ZAMBISH [ignoruj] 30.08.06 07:59 - ;) Nocny wysyp leleni. Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:50 wrobldob [ignoruj] 30.08.06 01:21 - my chyba w wiekszej nielasce, bo wciaz jakas dywersje prowadzimy ;) Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:49 984075 niii.... Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:46 Zas jesli chodzi o "ulotke" to fragment wyjasniajacy jej znaczenie oraz wyliczajacy rozne rodzaje obrazow technicznych (jak rowniez wskazujacy znaczace roznice filozoficzne miedzy "fotografiami") znajduje sie na str. 50/51 - cytat niestety dopiero wieczorem. Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:43 O celu slowniczka: "Zamiast tego (bibliografii - dopisek moj) zalaczony zostal maly slowniczek stosowanych ponizej pojec, ktorych definicje nie pretenduja jednak do miana ogolnie prawomocnych, lecz oferuja pewne robocze zalozenia dla tych, ktorzy chcieliby dalej poprowadzic przedstawione ponizej analizy i rozwazania." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman [ignoruj] 30.08.06 08:39 Pobrykac z rana! arkjus [ignoruj] 30.08.06 08:25 pozdrufka ZAMBISH [ignoruj] 30.08.06 07:59 984090 ...... wrobldob [ignoruj] 30.08.06 01:26 984075 - Yukiszon? wrobldob [ignoruj] 30.08.06 01:21 Marto... ani A_R_mator, ani ktokolwiek z nas nie ma czegokolwiek wspolnego z administracja plkoto. Pisz do administratorow, uderz w szloch, zaluj za grzechy, obiecuj poprawe... moze Ci odblokuja konto. My tutaj sobie tylko niezobowiazujaco rozmawiamy i nawet kiedys bylismy u administratorow w nielasce, jakesmy sie dopuscili krytyki dzialan moderatorow. Mozemy dokladnie tyle, co i Ty. Dywersja [ignoruj] 30.08.06 00:07 No to dobranoc kochani Dywersja [ignoruj] 30.08.06 00:07 Wieeeem....głupek jestem;/ głupek o 4-ech nogach;/ Dywersja [ignoruj] 30.08.06 00:06 Na pewno nic sie nie da zrobić??? GRRRRR RRR RRRRR WRRRRRrr ... Zawsze o tym marzyłam zeby stracic wszystkich znajomych z plf;/ Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 23:45 wziuuut i dobrej nocy :) Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:34 Sssssnikam! Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:33 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:26 - ma znaczenie, bo miesza czynnosc ze skutkiem. To na tyle. Czynnosc niedokonana nie przesadza istnienia skutku. Czynnosc dokonana posiada zrealizowany skutek, byc moze nietrwaly, ale zrealizowany. A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:30 CObra Nocka :D Uzupełnię - zamiast doprecyzować ideę, doprezyzowano fragment technologii ;) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:26 Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:21 > To nie ma znaczenia. Może je mieć zły (techniczny) kierunek doprecyzowania w starej definicji. Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:25 Na Meyera lookne. Byleby byl wewnetrznie spojny :) Dobranoc! A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:22 Ale polecam Ci Pedro Meyera - mnie jego "ideologia" bardzo pasuje i pewnie nie raz będe go cytował. Wiem, że to co pisze może byc kontrowersyjne. www.zone zero.com Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 23:22 oo dzięki :) zdrówko C(__) Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:21 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:20 - zaraz, zaraz. Chodzi o trwaly vs. nietrwaly, czy nie chodzi o trwaly vs. nietrwaly? Malowal vs. namalowal to trwanie czynnosci vs. skutek czynnosci. A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:20 Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:18 > N ie o to chodzi > trwały - nietrwały > myśl szeroko Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:19 Ale miodku napic sie nie zaszkodzi ;)) c(_), polac tez Voyciowi i Marcie! Dobranoc! Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:18 Oj, oj, malowal vs. namalowal. Pisal vs. napisal. Jechal vs. dojechal. Do tego Miodek niepotrzebny ;) Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 23:18 jest i lelonek na dobranoc Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 23:17 dobrej nocki ;) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:17 Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:13 > Nie naciągam tylko głośno myślę. Nie wiem jak te tryby wyglądały onegdaj, a maila do Miodka nie mam coby zapytać. Różnica jest owszem "utrwalony - nieutrwalony" ;) W słowie FOTOGRAFIA jest idea - w niby doprecyzowanej starej definicji - nie ma. Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:16 984026 :) Dobrejnocki! Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:14 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:10 - znajdz slowa Flussera uzasadniajace zamieszczenie slownika ;) Nie ma potrzeby gdybac, autor sam okreslil swoj zamiar ;) Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:13 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:08 - ;) zaczynasz naciagac ;)) Tryb niedokonany vs. dokonany - olbrzymia roznica znaczeniowa ;) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:10 Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:05 > Slownik to nie streszczenie. Ale sądzę, że autor właśnie dlatego go zapisał, aby uniknąć wieloznaczności w zrozumieniu treści. A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:08 Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:04 > Nie jestem w stanie przeanalizować kwestii słowotwórczych, ale problem może polegać na zmienności znaczenia słów. Malowanie, pisanie może być problematyczne w zrozumieniu, ale można użyć NAmalowanie, ZApisanie. Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:07 Jutro sprobuje zacytowac ulotke i jej konsekwencje. A teraz dobranoc! Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:06 "Nalezaloby w tym miejscu ustalic, jak powinno sie rozumiec pojecie "odszyfrowac". Co robie, kiedy odszyfrowuje tekst zakodowany w alfabecie lacinskim? Czy odszyfrowuje znaczenie liter, czy skonwencjonalizowanych zglosek mowionego jezyka? Czy odszyfrowuje znaczenie zlozonych z tych liter slow? Czy znaczenie zlozonych z tych slow zdan? Czy tez powinienem pojsc dalej - szukac zamiaru pisarza, szukac znajdujacego sie poza nimi kulturowego kontekstu? Co robie, kiedy odszyfrowuje fotografie? Czy odszyfrowuje znaczenie "zielen", czyli pojecie z chemiczno - teoretycznego dyskursu? Czy tez powinienem pojsc dalej, az po zamiar fotografa i jego kulturowy kontekst? W jaki sposob moze zadowolic mnie to, co zostalo odszyfrowane w przekazie? Jesli w ten sposob postawi sie pytanie, wtedy problem odszyfrowywania nie daje nam zadnego zadawalajacego rozwiazania. Wpada sie w pozbawione podstawa przedsiewziecie, gdyz kazda z wlasnie odszyfrowanych plaszczyzn odkryje kolejna do odszyfrowania. Kazdy symbol jest tylko czubkiem gory lodowej na oceanie kulturowej zgodnosci i gdyby odszyfrowac jedna jedyna wiadomosc az do jej podstaw - jasna bylaby cala kultura wraz z jej historia i terazniejszoscia. Tak "radykalne" posuniecie ukazaloby, ze krytyka jednej wiadomosci stalaby sie krytyka calej kultury. Jednak w przypadku fotografii mozna uniknac problemu niekonczacych sie odwolywan, gdyz mozna zadowolic sie odkryciem kodowanych intencji, jakie zachodza w zespole "fotograf- aparat". Gdy odczyta sie ten kod z fotografii, mozna uznac ja za odszyfrowana. Warunkiem tego jest jednak sytuacja, w ktorej mozemy dostrzec roznice miedzy zamiarem fotografa a programem aparatu. Faktem jest, ze obydwa te czynniki zazebiaja sie i nie mozna ich oddzielic, choc teoretycznie, w celu deszyfrazu, mozna je rozpatrywac osobno". - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:06 "W tradycyjnych obrazach nietrudno pojac ich symboliczny charakter, gdyz pomiedzy obraz a jego znaczenie wsuwa sie czlowiek (przykladowo malarz). Ow czlowiek dokonuje opracowania symboli obrazu "w swojej glowie", by potem przeniesc je za pomoca pedzla na powierzchnie. Chcac rozszyfrowac tego rodzaju obrazy, nalezy rozszyfrowac kod, jaki pojawil sie w "glowie" malarza. Natomiast w przypadku obrazow technicznych sprawa nie jest tak oczywista. Co prawda takze i tutaj miedzy obraz a jego znaczenie wsuwa sie pewien czynnik, mianowicie aprat fotograficzny oraz operujacy nim czlowiek (przykladowo fotogoraf), lecz nie wyglada na to, jakoby ten zespol "aparat-operator" zrywal ogniwo lancucha pomiedzy obrazem a jego znaczeniem. Przeciwnie, znaczenie zdaje sie wnikac do posrednika z jednej strony (input), by wyplynac z drugiej (output), przy czym samo przechodzenie, zdarzenie we wnetrzu posrednika pozostaje utajnione: posrednikiem jest czarna skrzynka. Zatem kodowanie technicznych obrazow zachodzi we wnetrzu czarnej skrzynki i dlatego krytyka obrazow technicznych powinna dazyc do rozjasnienia jej wnetrza. Jak dlugo nie rozporzadzamy tego rodzaju instrumentami krytyki, tak dlugo pozostajemy, w odniesieniu do obrazow technicznych, analfabetami." - cyt. Flusser jak poprzednio. Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:05 Dobra, dwa cytaty zapodaje i znikam ;) Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:05 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:03 - IMO jest zbyt waski do zrozumienia eseju. Natomiast doskonaly do okreslenia wspolnej plaszczyzny slownikowej do dalszej dyskusji. Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:04 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:00 - malowanie swiatlem jest elementem koniecznym, ale nie wystarczajacym. Swiatlo maluje od kiedy tylko istnieje swiatlo, wiec praktycznie od zarania Wszechswiata i ustaleniu sie pierwszych powierzchni. Fotografia powstala niewiele ponad 100 lat temu... Cos sie musialo jeszcze pojawic, by fotografia zaistniala ;) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:03 Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:59 > To jest jasne, ale w niczym nie zmienia faktu opracowania i umieszczenia słowniczka. Jak mniemam ma on właśnie służyć właściwemu zrozumieniu obszerniejszych treści ;) Snowman [ignoruj] 29.08.06 23:01 Sam slowniczek jest dosc waski, a w dodatku traktowany jako oddzielny byt niewiele wyjasnia a czasem wprowadza w blad. Zreszta jak Flusser zauwazyl sluzyc ma on ustaleniu pewnych pojec do uzywania wspolnego w rozwinieciu, kontynuacji rozwazan. A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 23:00 Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:58 > Może to rewolucja pojęciowa, a może właśnie powrót do podstaw. Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:59 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:56 - ulotki zdaje sie w slowniczku nie ma ;) Zreszta, jak pisalem Arkjusowi rano - aparat pojeciowy buduje sie po przeczytaniu calosci i nalezy go wykorzystac przy powtornym czytaniu, ktore z tak zdobytym aparatem odkrywa pelniejszy, zupelnie nowy, sens. Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:58 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:55 - zatem musisz uznac rowniez matowke ;p Zostawmy to, wrocmy do Flussera. Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:57 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:54 - nie zgodze sie ;) Bez pewnej cechy charakterystycznej fotografia pomimo pisania swiatlem nie mogla zaistniec ;) Zreszta, jak do pisania swiatlem ma sie sama, "czysta" informacja? Gdzie to doswiadczenie swiatla w obcowaniu z informacja? A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:56 Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:55 > Co nie zmienia faktu celowości umieszczenia słowniczka na końcu książki ;) Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 22:55 mrowisko kijem rozwalone :) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:55 O pikselach poniżej zacytowałem :D Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:55 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 21:51 - pozostaje niezdefiniowane pojecie "ulotki" - przy ktorym trzeba byc szczegolnie ostroznym, jako ze Flusser uzywa slow w znaczeniach daleko odbiegajacych od potocznie przyjetych ;) I zwroce uwage, ze obok cech wspolnych Flusser zauwaza rowniez roznice, wlasnie w sferze dystrybucji, a wiec i tego, co zwiazane z ulotka - materialnosc vs. czysta informacja. Bedzie trzeba po kolejny cytat siegnac bo sprawa nie taka prosta jak sie na pierwszy rzut oka wydaje ;) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:54 Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:51 > W tym cała sprawa, że to określenie było "ponadczasowe". Detaliści rozmienili go na drobne sprowadzjąc definicje do opisu technicznego odpowiedniego do technicznego stanu wiedzy. Niepotrzebnie. MartaW [ignoruj] 29.08.06 22:52 O ... znooowuuu ! :-o Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:51 A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:14 - ;)) pisanie swiatlem to rowniez soczewka po matowce - ten sam charakter obrazu co swiecace pixele na ekranie ;) Snowman [ignoruj] 29.08.06 22:49 Odetkalo sie ;) Brykajcie po nocy. Dwa cycate zapodam i znikam do jutra. A na biezaco pewnie jeszcze nie raz Flussera zacytuje ;p Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 22:32 "które samo w sobie było dobre" - coś jak z Księgi Rodzaju ;) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:17 I właśnie sądzę, że powrót do źródeł wiele rozwiązuje. Powstał wynalazek czegoś co PÓŹNIEJ określono FOTOGRAFIĄ. Określenie w minimalistyczny i zwięzły sposób OPISYWAŁO zjawisko. Definicje o których wcześniej rozmawialiśmy (a tak naprawdę to oryginału nie znamy) zostały niejako zawłaszczone zawężając pojęcie, które samo w sobie było dobre. wrong_impression [ignoruj] 29.08.06 22:15 co sie stało z serwisem? przez jakis czas dzis nie mozna było dodawac komentów.... i z ocenianiem cos jest nie tak... A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 22:14 Znalazłem cytat. "Artysta (P.Meyer) proponuje przywrócenie i przekonstruowanie dosłownego znaczenia słowa FOTOGRAFIA - terminu wprowadzonego w 1983 roku przez niemieckiego astronoma Johanna H. von Madlera i przez brytyjskiego naukowca Sir Johna Herschelda. W jednym z ostatnich artykułów Meyer stwierdza, że słowo FOTOGRAFIA, jak wiemy, oznacza PISNIE ŚWIATŁEM... Siedzenie przed ekranem komputera i manipulowanie pikselami to najbardziej bezpośrednie odczucie tego, do czego fotografia zawsze zmierzała - przynajmniej z punktu widzenia tych, którzy stworzyli proces nazwany fotografią - jakiego udało mi się doświadczyć. W ten sposób Meyerowy proces PISANIA ŚWIATŁEM gwałtownie skręca w stronę ery cyfrowej fotografii." A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 21:54 Co do określenia czym jest fotografia. Otóż znalazłem i zgubiłem (ale mam nadzieję, że odszukam) kto wymyślił to określenie i na czym bazował. Bez tego dyskusja o fotografii jest jakby pozbawiona podstaw ;) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 21:51 Co do Flussera. cytuję ze słowniczka umieszczonego na końcu książki "OBRAZ TECHNICZNY - obraz wytworzony przez aparat"; "FOTOGRAFIA- - wytwarzany i dystryuowany przez aparat pobrfaz o charakterze ulotki"; Dla mnie prawie doskonale mieszczą się tutaj fotografia tradycyjna i cyfrowa - również patrząc na to rozwojowo :) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 21:47 Otóż właśnie ja tylko jestem w stanie operować swoim kontem w zakresie na jaki pozwala serwis :) A_R_mator [ignoruj] 29.08.06 21:46 Ruszyło ;) Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 21:33 Dywersja: a co ma A_R_mator do Twojego konta? Snowman [ignoruj] 29.08.06 15:11 Taaaakie rogi :) 983600 Snowman [ignoruj] 29.08.06 12:00 Oj, chyba kompromisowo sie nie da. Konto wcielo, konto sie nie odzyska... Nawet jesli nieslusznie zblokowane, to do administracji grochem o sciane. A jesli zawinione, to przepadlo, nie ma zlituj... MartaW [ignoruj] 29.08.06 11:41 O ... oj, chyba DYWERSJO musisz iść na kompromis... Malczer [ignoruj] 29.08.06 11:41 —> Dywersja: aleosochosi? Dywersja [ignoruj] 29.08.06 11:40 Halo!!! A_R matorze!!!!! moje konto !!!!!!! !! ! ! ! ! ! ! ! Dywersja [ignoruj] 29.08.06 11:39 JA CHCE SWOJE KONTO !! ! !!!!! !!!!!! !!!! !!!!! !!!! !!!!!!!! !! !!!!!!! !! !!!! !! !!!!! !!!!! !! !!!!!!111 Snowman [ignoruj] 29.08.06 09:31 Ad.:Snowman 29.08.06 09:22 - jesli ktos ma na podoredzi i moze, niech przestuka gorna polowe str. 27 - ja moge dopiero wieczorem... Snowman [ignoruj] 29.08.06 09:27 Uscisle: "nie dodajac nic od siebie" - w sferze symbolicznej. Snowman [ignoruj] 29.08.06 09:26 Ba, mozna przyjac, ze dzialalnosc Canaletta nie wnosi nic do dialogu - odrysowuje tylko to, co soczewka wytworzyla, nie dodajac nic od siebie. Oczywiscie, fakt recznego odmalowania niszczy postrzeganie jego obrazu jako okna a nie ekranu, ale tez i postrzeganie obrazu technicznego jako okna mimo iz powszechne jest bledne... Snowman [ignoruj] 29.08.06 09:22 :) IMO wlasnie nie za bardzo sie da. Przynajmniej nie na plaszczyznie Flussera. Chyba ze wlaczy sie Canaletta do programu, a nie potraktuje jako tworce przelamujacego program. Biorac pod uwage, ze nie wystepuje element autorskiej interpretacji symbolu w momencie tworzenia obrazu, podpadaloby to bardziej pod obraz techniczny. I tu znow wypadaloby zacytowac kawalek Flussera ;) arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:54 w kazdym razie chodzilo mi o to ze sprobuje zakwalifikowac canaletta do do obrazu pierwotnego lub do technicznego, ale to po przeczytaniu calosci Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:54 A szkoda, bo to ladne nawiasowanie... Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:53 arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:52 - ano, nie mozna. arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:53 nie mozna wogole uzywac znakow mniejszosci :( Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:52 arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:44 - jak dobrniesz, zacznij od poczatku. Po przeczytaniu calosci masz dopiero aparat pojeciowy pozwalajacy na zrozumienie eseju. I nie ma zmiluj, trzeba czytac jeszcze raz odkrywajac o co tak naprawde biega ;) A pozniej jeszcze raz, i jeszcze raz ;) Mimo iz to tekst, to trzeba go traktowac jak obraz ciagle powracajac i odkrywajac nowe znaczenia ;) arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:52 ups wcielo pol posta :( widac nie mozna uzywac kilku znakow mniejszosci jeden za drugim :D arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:50 Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:44 >>>> pozostaje fakt, ze w ramach rozwazan Flussera nie ma miejsca na chocby wlasnie mazanie po negatywie czy komputerowe manipulowanie pixelami, jak rowniez nie ma miejsca na Canaletto, ktory z jednej strony malowal recznie, a z drugiej jednak nie wprowadzal stanu swojego umyslu do kodowania symboli obrazu Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:49 arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:43 - esej esejem. Mysle, ze bardziej wynika to ze sfery zainteresowan Flussra (czyli wplywu technologii) jak i postawionej tezy o nastepstwie dziejowym srodkow komunikacji i wyrazania: obrazy (magia, prehistoria, kodowanie zjawisk), teksty (historia, kodowanie obrazow na wyzszym poziomie abstrakcji), obrazy techniczne (magia, posthistoria, kodowanie tekstow na wyzszym poziomie abstrakcji, kodowanie pojec a nie zjawisk). Bardziej to go interesuje, niz stricte aspekty artystyczne sztuki. Malczer [ignoruj] 29.08.06 08:46 Pozdrawiam z rana :) arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:44 zreszta jeszcze nie dobrnalem do konca ;) Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:44 Nie degraduje (zreszta spor odlozmy). Flusse wrzuca, podobnie jak ja, oba byty (rozne byty, roznice sa istotne, rowniez z punktu widzenia filozofii, pomimo wielu cech wspolnych), do "wora" "obrazy techniczne" (podczas gdy ja proponowalem "obrazy"). Wyroznienie "obrazow technicznych" z "obrazow" wynika z przyczyn filozoficznych i wskazuje cechy pozwalajace na odroznienie malarstwa (z powodu ktorego A_R_mator oprotestowuje wor "obrazy") od obrazow produkowanych przez aparaty. Na marginesie (choc wcale nie nieistotny), pozostaje fakt, ze w ramach rozwazan Flussera nie ma miejsca na chocby wlasnie mazanie po negatywie czy komputerowe manipulowanie pixelami, jak rowniez nie ma miejsca na Canaletto, ktory z jednej strony malowal recznie, a z drugiej jednak nie wprowadzal stanu swojego umyslu do kodowania symboli obrazu. Mozna by zaryzykowac, ze Canaletto wraz z camera obscura stanowili aparat jako jednosc - obraz techniczny (bo rzutowany przez aparat) utrwalony recznie bez ingerencji umyslu w znaczenie symboli tegoz obrazu. arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:43 Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:22 w koncu to tylko esej wiec i tak jak na esej jest slusznych rozmiarow. arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:26 no tak tylko zauwaz Snowman ze Flusser wrzuca fotografie tradycyjna jak i cyfrowa do jednego worka "obrazow technicznych" co niejako degraduje twoj spor z A_R_matorem na temat tego czy Fotografia cyfrowa jest fotografia wogole. Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:22 Zdroofka! Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:22 Acz wartoby bylo, bo spojrzenie specyficzne i trafne, choc mocno okrojone niestety ;) Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:20 :) Nie caly ;)) Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:20 "Mozna wprawdzie traktowac fotografie w sposob dialogiczny. Mozna na plakatach domalowywac wasy lub obsceniczne symbole i w ten sposob dokonywac syntezy nowej informacji. Ale to nie znajduje sie w programie aparatu, ktory, jak to zostanie pokazane, zaprogramowany jest wylacznie na emisje informacji, tak jak wszystkie aparaty wytwarzajace obrazy (z wyjatkiem wideo i syntetycznych obrazow komputerowych, w programach ktorych przewidziane sa dialogi)." Cyt. Flusser jak poprzednio. To tak a propos Snowman 28.08.06 11:51. arkjus [ignoruj] 29.08.06 08:13 cos ty A_R_mator narobil, teraz Snowman przeklepie nam caly esej w poodrywanych fragmentach ;) pozdrufka z rana :) Snowman [ignoruj] 29.08.06 08:12 ;)) Bryknac! Voycieszek [ignoruj] 29.08.06 00:23 a te są mniejsze? :D Dobry Wieczór Snowman [ignoruj] 28.08.06 21:54 W zasadzie to warto byloby z Flussera wieksze kawalki pozapodawac :) Snowman [ignoruj] 28.08.06 21:53 Mysle, ze "Jego zachowanie jest automatycznym przedluzeniem funkcjonowania aparatu. Konsekwencja tego jest nieustanny potok nieswiadomie wytwarzanych obrazow. Tworza one pamiec aparatu, magazyn automatycznych funkcji. Kto przeglada album pstrykacza, ten nie odkryje w nim utrwalonych wydarzen, doznan czy wartosci, lecz automatycznie urzeczywistnione mozliwosci aparatu. W ten sposob udokumentowana podroz po Wloszech magazynuje miejscowosci i momenty, w ktorych pstrykacz zostal skloniony do nacisniecia wyzwalacza oraz pokazuje, gdziez to _aparat_ nie przebywal i coz tam nie robil." (wyroznienie moje), doskonale oddaje idee pstrykactwa i opisuje wiekszosc tworczosci fotorafistow... Snowman [ignoruj] 28.08.06 21:50 Kamera wymaga od swojego wlasciciela (od tego, ktory jest nia opetany), aby nieustannie pstrykal, nieustannie wytwarzal kolejne redundantne obrazy. Ta fotomania wiecznego powtarzania tego samego (lub bardzo podobnego), prowadzi w koncu do takiego punktu, ze osoba pstrykajaca zaczyna sie czuc bez aparatu jak slepiec: nastepuje uzaleznienie. Pstrykacz widzi wtedy swiat tylko poprzez aparat i tylko w kategoriach aparatu. Nie widzi niczego "ponad" fotografowaniem, lecz jest polkniety przez chciwosc swojego aparatu i staje sie jego przedluzonym samowyzwalaczem.Jego zachowanie jest automatycznym przedluzeniem funkcjonowania aparatu. Konsekwencja tego jest nieustanny potok nieswiadomie wytwarzanych obrazow. Tworza one pamiec aparatu, magazyn automatycznych funkcji. Kto przeglada album pstrykacza, ten nie odkryje w nim utrwalonych wydarzen, doznan czy wartosci, lecz automatycznie urzeczywistnione mozliwosci aparatu. W ten sposob udokumentowana podroz po Wloszech magazynuje miejscowosci i momenty, w ktorych pstrykacz zostal skloniony do nacisniecia wyzwalacza oraz pokazuje, gdziez to aparat nie przebywal i coz tam nie robil. Dotyczy to kazdego rodzaju "dokumentalnego" fotografowania. Dokumentalista, nie inaczej niz pstrykacz, interesuje sie wprawdzie ciagle nowymi widokami, ale patrzy na nie nieustannie w ten sam sposob. Fotograf natomiast (podobnie jak szachista) zainteresowany jest, aby widziec ciagle w nowy sposob, czyli aby wytwarzac nowe sytuacje bedace nosnikiem informacji. Rozwoj fotografii, od poczatkow az do chwili obecnej, jest procesem rosnacej swiadomosci pojecia informacji: od pozadania ciagle czegos nowego i ciagle ta sama metoda, az do zainteresowania nowymi metodami. Pstrykacze i dokumentalisci nie pojeli jednak "informacji". Wspoltworza pamiec aparatow, a nie informacji i im lepiej to robia, tym bardziej potwierdzaja zwyciestwo aparatu nad czlowiekiem. Ten kto pisze, musi znac reguly ortografii i gramatyki. Kto pstryka, musi przestrzegac coraz prostszych instrukcji obslugi, ktore zaprogramowane sa po stronie wyjsciowej aparatu. Oto istota demokracji w postindustrialnym spoleczenstwie. Dlatego tez pstrykacz nie jest w stanie odszyfrowac fotografii, gdyz uwaza ja za automatycznie odbity swiat. Prowadzi to do paradoksalnego wniosku, ze im wiecej ludzi robi zdjecia, tym trudniejsze jest odszyfrowanie fotografii: kazdy wierzy, ze jest to niepotrzebne, skoro wiadomo jak wytwarzac fotografie i co one oznaczaja. ---- cyt. Vilem Flusser, Ku filozofii fotografii. arkjus [ignoruj] 28.08.06 14:20 brrr, pocieszam sie ze jeszcze jesien bedzie, oby ciepla Snowman [ignoruj] 28.08.06 14:07 Zima idzie, beda dluzsze ;p arkjus [ignoruj] 28.08.06 12:38 noce jakos zawsze sa krotkie, ledwo zasne a juz trzeba wstawac :D Snowman [ignoruj] 28.08.06 12:06 :) Uhm, zwlaszcza po trzech krotkich nocach... arkjus [ignoruj] 28.08.06 12:00 nu ciezko sie zabrac za robote w poniedzialek ;) Snowman [ignoruj] 28.08.06 11:51 Nawiasem, w rozwazanych rozwazaniach Flussera nie bardzo jest miejsce na artyste ingerujacego manualnie proces powstawania dziela, ingerujacego w sam aparat, a nie tylko w program aparatu. Malowanie po negatywie nie bardzo miesci sie w ramach aparatu jako czarnej skrzynki posiadajacej wejscie i wyjscie, z fotografista jako funkcjonariuszem. Bardziej tworzy to pomost pomiedzy obrazem technicznym a tradycyjnym (zreszta wspomina Flusser o informujacych czynnosciach typu domalowanie wasow, ale do tego musze jeszcze wrocic). Snowman [ignoruj] 28.08.06 11:46 Ale jak mowie, zostawmy to dzielenie / laczenie i zajmijmy sie aspektem tworcy i odbioru "obrazow technicznych" (zeby nie uzywac zbyt ogolnego i mylacego w tym kontekscie worka "obraz"). Snowman [ignoruj] 28.08.06 11:43 I dlatego tez idealnie pasuje mi sposob w jaki podchodzi do tego Flusser - przeciwstawne pojecia obrazu i tekstu, w pojeciach obrazu wyroznione obrazy tradycyjne i obrazy techniczne. W ramach obrazow technicznych wyroznione fotografie (tradycyjne) i "fotografie elektromagnetyczne". Tam gdzie to wlasciwe rozpatrywane sa wlasciwosci obrazow technicznych, gdzie jest to usprawiedliwione rozpatrywane sa poszczegolne typy obrazow technicznych, i w zaleznosci od pokrywania sie badz rozdzielnosci cech fotografie i fotografie elektromagnetyczne. A te dwie maja i wiele cech wspolnych, jak i istotne dla filozofii cechy rozne. Sa sytucje, gdy mozna je rozpatrywac wspolnie (w kontekscie produktu aparatu fotograficznego), sa sytuacje, gdy rozpatrywac nalezy jako rozne byty w ramach obrazow technicznych (jak chocby istotna z punktu filozofii materialnosc i informacja). Snowman [ignoruj] 28.08.06 11:33 A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 10:51 - nazywaj sobie jak chcesz ;) Nazwa w zaden sposob nie przesądza o cechach (co juz wieki temu walkowalismy). Nazwa jest wtorna, a nie pierwotna. A czasem wrecz tworzy niewlasciwe konotacje (niewlasciwe to moze zbyt silne slowo, ale na pewno takie, ktore wplywaja na postrzeganie pojecia, nie zawsze i nie do konca zgodne z jego istota). Snowman [ignoruj] 28.08.06 11:29 Nie lubisz poniedzialkow? ;) arkjus [ignoruj] 28.08.06 10:54 witam w poniedzialek :/ A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 10:51 Snowman [ignoruj] 28.08.06 09:17 > Jeszcze na sekundę (już jadę). Nie przypadkiem nazewniczo ;) To nie jest bez znaczenia i nie jest przypadkowe. Rozwiązanie rebusa leży również w tym, że używa się "nazewniczo". ;) Snowman [ignoruj] 28.08.06 09:17 A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 09:14 - nazweniczo ;)) Nie wywoluj wilka z lasu ;) A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 09:14 Tradycyjna, cyfrowa, elektromagnetyczna... a jednak fotografia. Ale już muszę znikać. Tymczasem :) Snowman [ignoruj] 28.08.06 09:14 A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 09:07 - byc moze, ale tez tego rodzaju sformulowania stoja w sprzecznosci z "Ku filozofii..." ;) Sugerowanie Flusserowi, ze "Nowoczesne fotografie nie powinny więc byc już reprodukcją obiektów, ale być zakorzenione w teorii naukowej i wytwarzane przez technicznie zaawansowaną aparaturę" podczas gdy mowi on o koniecznosci przeciwstawienia sie programowi, a uleganie programowi i aparatowi traktuje jako przejaw postepujacego "analfabetyzmu", wydaje mi sie pewnym nieporozumieniem. Snowman [ignoruj] 28.08.06 09:11 I jeszcze ad.: "A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 08:49 Snowman [ignoruj] 28.08.06 08:36 > W kwestii "... właściwych tylko jej cech..." powiedzmy, że mamy odmienne częściowo poglądy." - nie darmo Flusser mowi o obrazie technicznym, nie darmo wyroznia w nich rozne rodzaje, nie darmo zauwaza roznice pomiedzy plaszczyzna bedaca nosnikiem obrazu a czysta informacja, nie darmo wskazuje na fotografie jako ogniwo posrednie do kolejnych rodzajow obrazu (w tym do tego, co nazywa "fotografia elektromagnetyczna", a my "fotografia cyfrowa") i uzywajac sformulowan typu: "Jak dlugo fotografia nie jest elektromagnetyczna, tak..." - tradycyjna i cyfrowa maja wiele cech wspolnych wynikajacych z przynaleznosci do obrazow technicznych, ale tez i maja istotne, filozoficzne roznice, wynikajace chocby wlasnie z ich podloza technicznego. A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 09:07 Snowman [ignoruj] 28.08.06 09:03 > Tzn mogę przypuszczać, że powoływanie się na opinię Flussera opiera się na innych jego tekstach, a nie na czytanej przez nas "Ku filozofii...". Snowman [ignoruj] 28.08.06 09:03 No, zgodzilbym sie, z dokladnoscia do tego, ze nie "powinny byc", a "sa" ;))) Oczywiscie problematyczne jest "i w tej sytuacji niepotrzebna staje się intuicja czy też geniusz artysty" podczas gdy Flusser mowi wciaz o przelamywaniu programu :) Artysta jest potrzebny do przezwyciezenia redundancji ktora pojawia sie wlasnie za sprawa technologii i ograniczeniu funkcjonariusz do roli przedluzonego samowyzwalacza. A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 08:49 Snowman [ignoruj] 28.08.06 08:36 > W kwestii "... właściwych tylko jej cech..." powiedzmy, że mamy odmienne częściowo poglądy. Jak inni widzą Flussera - podam cytat z książeczki "Konceptualność fotografii" A. Soboty. "Przekonanie o ścisłym związku dalszych losów fotografii z rozwojem cybermediów jest obecnie powszechne. W latach osiemdziesiątych przekonanie to upowszechnił m.in. Vilem Flusser, filozof i krytyk sztuki (aut. m.in. książki "Ku filozofii fotografii") z 1984 roku). Jego zdaniem, współcześnie po raz pierwszy od czasów renesansu osiągnięto wspólną płaszczyznę rozwoju nauki i sztuki, a w związku z tym działalność artystyczna powinna być planowana i formalizowana podobnie jak działalność w sferze technologii. Stwierdził on, że dzięki zaawansowanej technice po raz pierwszy w historii osiągamy kreatywność za pomocą założeń teoretycznych i w tej sytuacji niepotrzebna staje się intuicja czy też geniusz artysty. Nowoczesne fotografie nie powinny więc byc już reprodukcją obiektów, ale być zakorzenione w teorii naukowej i wytwarzane przez technicznie zaawansowaną aparaturę". Hmmm... ciekawe. Snowman [ignoruj] 28.08.06 08:43 A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:52 - co do krotkiego czasu rejestracji - to smiem sie nie zgodzic ;))) Fakt, ze proces tworzenia obrazu tradycyjnego jest przewaznie znacznie dluzszy od procesu tworzenia obrazu technicznego (chocby wlasnie na istnienie czynnika ludzkiego przy powstawaniu, ale to nie ten czynnik odroznia obraz tradycyjny od technicznego) - ale istotny jest udzial ludzkiego umyslu posredniczago pomiedzy swiatem a obrazem, ktorego to udzialu (posrednictwa) nie ma miedzy swiatem a obrazem technicznym. I z tego wynika kwestia roznic w odbiorze tych obrazow. Obraz tradycyjny jest uznawany za subiektywna projekcje umyslu tworcy, obraz techniczny uznawany jest (blednie) za obiektywne odbicie swiata. Znowu bede musial sie chyba kiedys do cytatu odwolac ;) Snowman [ignoruj] 28.08.06 08:36 A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:49 - a to racja jesli chodzi o zegar :) Snowman [ignoruj] 28.08.06 08:36 A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:49 - tytul zwiazany jest bardziej z koniecznoscia czy potrzeba filozofii obrazow technicznych, niz samej fotografii w szczegolnosci. Sam Flusser akcentuje, ze jego rozwazania dotycza ogolu obrazow technicznych, fotografia jest zas tylko przykladem, pretekstem, czy ilustracja tych rozwazan i bardzo rzadko odwoluje sie do jej specyficznych, wlasciwych tylko jej cech. Snowman [ignoruj] 28.08.06 08:33 A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:45 ;) Snowman [ignoruj] 28.08.06 08:32 Pobrykac z rana ;) A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:58 Oczywiście o "zegarze" nie pisałem w kontekście fotografii tylko życia :D A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:52 Przy okazji z innego zbioru tekstów o fotografii. Rózni autorzy tekstów i fotografii zwracają (może zupełnie niechcący) uwagę na fakt krótkiego czasu rejestracji (w przeciwieństwie do malarstwa). Oczywiście możemy podać przykłady zarówno w jednym jak i drugim przypadku przeczące tej tezie, ale pomimo takich przykładów coś w tym jest ;) A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:49 Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:27 > Niekoniecznie na wyższy poziom abstrakcji - wystarczy pamiętać o kontekście wynikającym m.in. z tytułu "Ku filozofii fotografii". MZ raczej ewolucji pojęciowej ;) Co do ZEGARA. Czas był zawsze, zegar nie. Z chwilą wynalezienia urządzenia "zegar" wprowadzony został program "zegar". Dokładny pomiar czasu podporządkował nas temu programowi i to na każdym kroku. Przykładów nie będę podawał gdyż mamy ich aż nadto :) A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:45 Dzyn DYbry :) A_R_mator [ignoruj] 28.08.06 07:45 Chyba pod 98227 Piotr świetnie napisał "Piotr z Bialegostoku [ignoruj] 28.08.06 01:05 Brak chęci bycia profesjonalistką nie powinien oznaczać zgody na biegunkę umysłową" Voycieszek [ignoruj] 27.08.06 23:48 no to cssssssssst Mikroba i o :) Voycieszek [ignoruj] 27.08.06 23:48 Snowman: coś za gęsto linijki piszesz i ciężko się czyta ;) Voycieszek [ignoruj] 27.08.06 23:47 nie jeszcze Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:38 Nawiasem, czy Mikrob juz potraktowany precikiem? Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:35 No dobra. I ja tez znikam. Odnajde dwa cytaty z Flussera, i jak znajde czas, to je przepisze. Wlasnie w kontekscie stosunkow aparat - program - funkcjonariusz. Branoc! Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:32 A_R_mator [ignoruj] 26.08.06 15:02 - co do oswietlenia jeszcze. Nie tylko ja narzekalem na oswietlenie. Przy mnie pare osob zglosilo ten problem (ze nic nie widac) panu, ktory tam pilnowal. No i pan stwierdzil, ze oswietlenie jest takie jak mialo byc, ze mierzyli oswietlenie na fotogramach i wszystko jest OK. Do uwagi, ze na fotogramach oswietlenie moze jest i prawidlowe (IMO jednak za slabe), ale dookola jest stanowczo zbyt silne, pan juz sie nie odniosl. Zreszta jeszcze jedna ciekawostka - czesc fotogramow wisi na sciankach ustawionych na srodku pomieszczenia, co przy wysoko umieszczonych lampach sprawia, ze na niektore forogramy pada ukosnie przez nie tnacy cien ;) Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:27 A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 23:16 - a to racja (z tym zawezaniem). Dlatego tez jestem zwolennikiem przejscia na wyzszy poziom abstrakcji (jeszcze w sferze tekstu ;) ) i poslugiwanie sie pojeciami szerszymi, ale ze swiadomoscia tego, w jaki sposob sie one w obecnej chwili realizuja. Program jest pojeciem bardzo szerokim, ale w obecnej chwili aparaty ewoluuja w kierunku utozsamienia programu i softu, sprzezenie zwrotne z funkcjonariuszem powoduje wlasnie udoskonalanie (ewolucje) aparatu w zakresie softu glownie. Zreszta wraz z przejsciem na cyfre realizuje sie jeszcze jedna zmiana (o ktorej rowniez wspomina Flusser) - przejscie od obrazu z materialnym, choc bezwartosciowym, nosnikiem symbolicznej informacji zawartej na powierzchni obrazu, do czystej informacji. W tej chwili jestem na etapie drugiego czytania i coraz wyrazniej dostrzegam, ze w jeszcze mniejszej ilosci slow (w koncu to tylko 50 stron) Flusser zawiera to, z czym inni probuja sie zmierzyc w opaslych analizach. Moglbys rozwinac ten zegar? Troche (o ile Cie dobrze rozumiem), kloci mi sie historyczna sekwencja czasu z magiczna trescia obrazu... I przeciwstawieniem zaleznosci funkcjonalnych zaleznosciom przyczynowo-skutkowym. A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 23:17 Tymczasem do rana. I to na krótko. A póxniej może we wtorek wieczorem. Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:17 wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:34 - i w tym wlasnie momencie podlamali moj stosunek do publikowanych u nich czesto zdjec z ramkami sugerujacymi sredni format. W sumie to juz nie powinno dziwic. Sklecic mozna w tej chwili cokolwiek, z mniejszym lub wiekszym sensem (z wiekszym dajac kwadrat z ramka sredniego, czy nawet proporcje 6x4,5 czy 6x7. 6x9 jest dosc nietypowe, znikoma ilosc wspolczesnych aparatow pracuje w tym foramacie i sa koszmarnie drogie, a nikt mi nie wmowi, ze fotoreprterzy pracuja starymi przed- i tuz po- wojennymi mieszkami ;) ) Zreszta od dawna widac jedna rzecz - cyfra (marketingowo, ale nie tylko) posluguje sie bardzo czesto ikongrafia kliszy - a to szpulka filmu 135, a to slajd z perforacja, a to srednioformatowa ramka - jakby wciaz tkwila w kompleksach i odwolywala sie do zakorzenionych konotacji nie potrafiac znalesc nic wlasnego, oryginalnego... Ale fakt, karta pamieci nie jest tak atrakcyjna wizualnie jak zwoj kliszy, a mydelniczkowaty syfraczek nie jest tak atrakcyjny jak stary mieszkowiec ;) A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 23:16 Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:08 > Z "Ku filozofii..." to ja miałem tak. Raz przeglądnąłem, drugi raz przeczytałem całą, trzeci fragmentami. I doszedłem do wniosku, że intuicyujne zawężanie treści może prowadzić do pewnych błedów w zrozumieniu tego co autor chciał przekazać. Ale to takie moje wrażenia ;) A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 23:10 Ja juz mówię dobranoc, ale cosik dodam od siebie. Jak sobie czytałem co nie co to jakoś wyniknęło z kontekstów róznych, że najpoważniejszym urządzeniem, a właściwie PROGRAMEM jest... ZEGAR. ;) Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:08 A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 10:54 - i tak, i nie. Program jest rozumiany znacznie szerzej, i obejmuje nie tylko to, co zazwyczaj z programem (oprogramowaniem, softem) kojarzymy, ale tez w tej chwili jest najsilniejsza realizacja progamu - program wszak dazy do wyeliminowania fankcjonariusza, ba, nawet pozbawienia go roli wyzwalacza migawki (jak to juz bylo w sloganie Kodaka - Ty wciskasz spust, my [aparat - znacznie szerzej niz kamera pojety] robimy reszte). Soft cyfry jeszcze pelniej tworzy program, bedacy istota czarnej skrzynki kryjacej dzialanie aparatu i sprowadzajacej input do wcisniecia spustu i output do obrazu koncowego - bez jakiejkolwiek swiadomosci funkcjonariusza etapow posrednich. Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:02 A_R_matorze - musze nadrabiac zaleglosci ;)) Ponadto inne obowiazki rowniez pila... Ostatnio zarwane noce niweluja niemal osiagniecia urlopu... A chcialoby sie wiele mysli rozwinac... ;) Snowman [ignoruj] 27.08.06 23:01 Mikrob - ja napisze Ci w duchu Flussera - program aparatu dazy do ograniczenia roli funkcjonariusza i uzyskania wlasnej autonomii. Bierny czy nieswiadomy fotografista realizuje zamierzenia i program aparatu, tworzac obrazy redundantne, powielajace wciaz to samo i nie wnoszace nic nowego. Wartosciowe fotografie wynikaja z walki funkcjonariusza przeciwko aparatowi - a do tego potrzebna jest nie wiedza, a wola umyslu. Koncentrowac sie nalezy nie na zglebianiu programu (co niestety jest domena pstrykaczy), a na jego przelamywaniu. A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 22:56 A Ty co?? W pracy już, a tak jakby na urlopie ;) Mnie mało gdyż ostatnio dość sporo podróżuję. Snowman [ignoruj] 27.08.06 22:56 982109 a fuj, brudas ;) Snowman [ignoruj] 27.08.06 22:55 Ho ho, alescie sie rozpisali ;)) Pobrykac! Teraz pewnikiem tylko skrotem skrobne ;) A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 21:58 mniej poważnie - unurzany dla Snowmanka > 982109 Yuki [ignoruj] 27.08.06 16:42 Poważne dyskusje się toczą, ho ho! PawełP [ignoruj] 27.08.06 15:22 powitaĆ Voycieszek [ignoruj] 27.08.06 13:22 dzień dobry :) Mikrob [ignoruj] 27.08.06 12:25 >>> pogłębianie wiedzy powinno wynikać z z potrzeb. Nikt nikogo nie zmusza do tego, żeby wiedział więcej. Mi zawsze na myśl przychodzą artyści ludowi, którzy nie kończyli żadnych szkół, conajwyżej mają wiedzę przekazywaną przez pokolenia. Ich sztuka czerpie wtedy bardzo dużo z emocji wewnętrznych twórcy, często jest pozornie ułomna i wypaczona, ale za to bardzo indywidualna i nie ma w tym naśladownictwa. A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 12:53 To trzeba łączyć - beznamiętne czytanie nic nie daje :) Mikrob [ignoruj] 27.08.06 12:47 możesz przeczytać książkę o miłości ale jak naprawdę sam nie pokochasz to i tak nie nauczysz się z literetury, od kogoś czy ze szkolenia... Mikrob [ignoruj] 27.08.06 12:45 źródlo wiedzy to też metoda prób i błedów... A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 12:40 To jakby nie byóło zatrzyma się w rozwoju. Ale nawet jak czyta tylko po to aby trzymać się utartych schematów to też się pewnie zatrzyma. Źródła wiedzy posłużyć (MZ) powinny do nabycia umiejętności przekazania emocji jakie niesie ze sobą fotografia. Mikrob [ignoruj] 27.08.06 12:25 A jak ktoś nie czyta żadnych książek o fotografowaniu, nie umie posługiwać się fachowymi określeniami, nawet nie wie co to do końca jest GO i jakieś PS, nie uczestniczył w szkoleniach na temat fotografi a posługuję się tylko i wyłącznie swoimi odczuciami i zmysłami, i bawi się fotografią, i cieszy go to i... to co wtedy? A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 11:09 WItam, witam - dorwałem się do "lasu" na chwil kilka :) A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 11:09 Przytoczę fragmen wypowiedzi Z.Beksińskiego dot fotografii (teraz bo później mogę zapomnieć). "Jesli chodzi o mój p[ogląd na istotę i cele fotografii, to uważam, że fotografia operuje przede wszystkim treściami pojęciowymi i treściami wizualnymi. Treści pojęciowych nie należy utożsamiać z literaturą, tak samo jak treści wizualnych z plastyką. Fakt, że fotografia operuje treściami nie upoważnia nas jeszcze do tweirdzenia, że jest ona sztuką. Sztuką nazwać można dopiero wynik uzysakny z zestawienia ze sobą treści pojęciowych i wizualnych (niejednokrotnie opozycyjnych w stosunku do siebie) na jednym fotogramie. Zestawienie kilku fotogramów pozwala naturalnie na spotęgowanie tego wyniku i na precyzyjniejsze jego zaplanowanie." > Cytat poczodzi z książki"Konceptualność fotografii" aut. A.Sobota. > W/w operowanie treściami jak widać (m.in. po plfoto) jest "zapominane" przez wystawiających zdjęcia. Z.Beksiński był zwolennikiem (nie wiem czy cały czas, czy tylko w jakimś okresie swojej twórczości) tworzenia zestawów zdjęć. Tego nam brakuje w galeriach foto- netowych. Mikrob [ignoruj] 27.08.06 11:03 Podoba mi się ten pomysł spotykania se w lesie. MartaW [ignoruj] 27.08.06 11:00 O ... niedzielnie witam ! A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 10:56 wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:59 > Je też nie mam nic przeciwko jakimkolwiek technikom byleby użytym świadomie i coś wnoszącym do przekazywanych za pomocą zdjęcia emocjom. Ostatnio trafiłem tutaj na takie, które mógłbym zawrzeć w określeniu "to zdjęcie zrobione czajką więc jest do dupy i takie ma być" ;) A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 10:54 wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:24 > Dobku - książka która jest niejako kontekstem w tym temacie faktycznie nie mówi o "obrazach technicznych", tzn nie rozważa jaka fotografia... itd itp. Faktycznie jest poświęcona temu co Snow wspomniał wcześniej czyli (upraszczam) sterowaniu fotografa przez programy (i aparaty) ;) W żadnym wypadku nie powinno się odnosić jej treści do cyfry poprzez skojarzenie programów z aparatmi cyfrowymi. Trzeba programy rozumieć dużo szerzej i mniej dosłownie :) A_R_mator [ignoruj] 27.08.06 10:49 Voycieszek [ignoruj] 27.08.06 01:19 > Bardzo często używa się pokłonów do zdjęć biżuterii ułożonej na płaszczyźnie, ale pod kątem. (itp) Voycieszek [ignoruj] 27.08.06 01:19 Andrzej Mroczek prezentował w "Książce o fotografowaniu" zdjęcie piekarnika z powierzchnią perforowaną, która, mimo, że była pod kątem, cała była ostra wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:59 wrobldob 27.08.06 00:34 - zeby bylo jasne: nie mam czegokolwiek przeciwko fotografii analogowej (a wrecz dokladnie na odwrot - np. widze, ze kolory z Velvii czy Provii sa wlasciwie nie do podrobienia przez syfre), czarno-bialej... przeciwko otworkom, crossom, przeterminowanym filmom, przeciwko analogowym ramkom itp. technikom, manierom, stylizacjom... Mnie tylko po prostu nieodmiennie smiesza wszelkie mody i trendy ;-). wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:51 Malczer mi pokazywal kiedys na plfoto zdjecia robione obiektywem Canona z shiftem i poklonem - tam tez dzika plaszczyzna ostrosci wychodzila ;-). Ale nie potrafie ich teraz znalezc :-/ Voycieszek [ignoruj] 27.08.06 00:47 Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:32 >> no tak, kiedyś mi przecież pokazywałeś, jak Ci się głowica ruszyła i ziarno się rozbełciło :) wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:34 Snowman [ignoruj] 26.08.06 00:42 - czyli dosztukowali te ramki? Pewnie komputerowo :-))). Powinienem od nich wziac haracz za wykorzystany pomysl ;-). wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:27 Mnie sie tez PT Criuser przejadl ;-) wrobldob [ignoruj] 27.08.06 00:24 "wydaje mi sie, iz znacznie ciekawsze niz analizowanie czym jest czy nie jest fotografia w kontekscie obrazow technicznych i konsekwencji materialnosci vs niematerialnosci jest"... prawie wszystko ;-) ZAMBISH [ignoruj] 26.08.06 17:17 Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:29 - dzięki .... już wiem o co biega z tym sinarem i poklonem .... MartaW [ignoruj] 26.08.06 15:07 O ... o tak! tam zawsze warto wejść - widziałam tam już kilka wystaw i ta aranżacja znakomicie sie sprawdza! A_R_mator [ignoruj] 26.08.06 15:02 Na moim 892140 widać jak są oświetlone prace w pubie 102 w Łodzi. Swiatło doskonale skadrowane, pomieszczenie ciemne. Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:33 No dobra, snikam, do wieczora! Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:32 Voycieszek [ignoruj] 26.08.06 01:15 - da sie zrobic analogowo. Ale wlasnie taka kamera z ruchami czolowki i tylka. Powiekszalnik zniszczy Ci perspektywe, a poza tym rozwali ziarno, a nie tylko ostrosc obrazu. Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:29 Poszperaj w linkach tu: http://www.largeformatphotography.info/ Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:26 ZAMBISH [ignoruj] 26.08.06 01:20 - wygooglaj Large Format Camera. Albo znajdz wydawnictwo bodaj Fotokuriera "Aparaty wielkoformatowe", a jeszce lepiej Ansela Adamsa z jego trylogi tom "The Camera". Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:24 Voycieszek [ignoruj] 26.08.06 01:32 - no nie ;) Sam powiekszalnik nie zalatwi ;)) Chyba ze w specyficznych warunkach ;)) Poklon obiektywu kamery daje mozliwosc zmiany plaszczyzny ostrosci - moze isc w zupelnie kretynski sposob ;) Snowman [ignoruj] 26.08.06 11:20 Bryknac o poranku ;) A_R_mator [ignoruj] 26.08.06 09:03 - nie wiem, czy nieprofesjonalne, ale na pewno nie nadajace sie do tego typu ekspozycji. Duze pomieszczenia, wysoki sufit i oswietlenie zawieszone pod sufitem swiecace na biale sciany z zaakcentowaniem pasa, gdzie wisza prace. Lampy sie nie odbijaja, ale cale pomieszczenie jest jasno oswietlone, co sprawia, ze w szybach odbija sie wszystko dookola, a czern odbitek traci szczegoly - a tam wlasnie w czerniach dzieje sie najwiecej... Gdyby prace byly zawieszone powyzej oczu (chyba z jedna tak wisi), nie przeszkadzaloby nic (rozjasnienie od scian tylko), ale trudno ogladac wystawa chodzac w kucki... orgia_kaktusa [ignoruj] 26.08.06 10:26 Magia śmietanowej kalarepy dlatego fajne. Voycieszek [ignoruj] 26.08.06 10:24 Brykam Was :) Voycieszek [ignoruj] 26.08.06 10:18 proste, tylko obiektyw musi to zapewniać :) A_R_mator dobrze zna problem chiba ;) A_R_mator [ignoruj] 26.08.06 09:03 Snowman [ignoruj] 26.08.06 00:15 > Nie przypuszczałem, że Zachęta ma nieprofesjonalne oświetlenie :/ W małych galeriach widziałem całkiem PRO. Np w stałej ekspozycji Beksińskiego w Cz-wie, albo w galerii/pubie "102" w Łodzi. ZAMBISH [ignoruj] 26.08.06 05:04 to takie proste ?? Voycieszek [ignoruj] 26.08.06 01:32 otóż to - wystarczy, żeby odchylić oś optyczną obiektywu - czy to będzie obiektyw aparatu, czy powiększalnika :) ZAMBISH [ignoruj] 26.08.06 01:20 i gdzie o tem czytać - pomórzcie :)) ZAMBISH [ignoruj] 26.08.06 01:19 conik 0:27:28 poczytaj sobie o sinarze i aparatach z poklonami Voycieszek [ignoruj] 26.08.06 01:15 ZAMBISH [ignoruj] 26.08.06 00:51 >> może pod powiększalnikiem by się dało ZAMBISH [ignoruj] 26.08.06 00:51 htt p://www.fotoportfolio.p rv.pl/sin ar/ .... ja TAM SIĘ NIE ZNAM ...tę drugą fote to się da tak analogowo zrobić ?? Snowman [ignoruj] 26.08.06 00:42 A, i jeszcze dodam, ze w dzisiejszej (wlasciwie to wczorajszej) Telewizyjnej jest to, co lubimy (szczegolnie Dobek) najbardziej. Artykul o zdjeciach z World Press Photo - zilustrowany czterema zdjeciami, wklejonymi w zeskanowana ramke srednioformatowej Provii 400F (bodaj, jesli sie nie myle, bo to RDP III) ;) Wszystkie w identyczna (ta sama numeracja klatek), i zeby bylo smieszniej, mimo iz nie do konca trzymaja proporcje kadru, naswietlanej w formacie 6x9 :) Snowman [ignoruj] 26.08.06 00:15 Bryknac w nocnym przelocie. Saudek w Zachecie mnie rozczarowal... Nie ze wzgledu na Saudka, tylko sposob prezentacji... Obrazy ciemne, na granicy niedoswietlenia, za szyba, w jasno, rownomiernie oswietlonym pomieszczeniu. Nie da sie ogladac, zeby nie widziec wyrazniej wlasnego odbicia :( To juz lepiej w katalogu wydrukowane sie prezentuja... A szkoda... Bo, za Saudkiem (luzny cytat, bo z pamieci) "Musisz pamietac, zeby w cieniech cos sie dzialo, i w swiatlach cos sie dzialo. W tym tkwi magia fotografii czarno-bialej. Zdjecie nie bedzie wygladalo spektakularnie na pierwszy rzut oka, ale sprawi, ze wciaz bedziesz do niego wracal". Chcialoby sie te cienie odczytac, a warunki prezentacji nie pozwalaja :( A_R_mator [ignoruj] 25.08.06 21:39 Kiedyś też zrobię lelonka :D Szkoda, że teraz jakoś nie utrafiłem na wolności, bo pamiątkowo robiłem, ale takie oswojone :) Voycieszek [ignoruj] 25.08.06 19:33 980800 lelonek :) Yuki [ignoruj] 25.08.06 19:21 Tyż racja ;-). arkjus [ignoruj] 25.08.06 15:55 e tam szkoda grzyba, pociag za ciezki ;) Yuki [ignoruj] 25.08.06 15:41 Pociąg? Na grzyba mi pociąg... wystarczy auto typu PT Cruiser ;-)) Snowman [ignoruj] 25.08.06 14:54 Yuki ma wyraznie kryminalny pociag ;) Yuki [ignoruj] 25.08.06 14:42 A mnie nadal rajcuje :-). Jest taki... gangsterski :-D PawełP [ignoruj] 25.08.06 13:39 kiedyś mnie PT Cruiser zachwycał, a teraz juz mi sie zdążył opatrzeć :) Yuki [ignoruj] 25.08.06 13:03 Nieźle, nieźle. Choc mój wzrok i tak przyciąga PT Cruiser... arkjus [ignoruj] 25.08.06 12:52 na ostro ;) ale ma sie na kim podeprzec Snowman [ignoruj] 25.08.06 12:49 980488 ;) PawełP [ignoruj] 25.08.06 11:39 a, tak wydaliłem coś z szuflady :) nie miałem czasu porobić nowych rzeczy Snowman [ignoruj] 25.08.06 11:35 O, i PawelP sie obwiesil ;) Snowman [ignoruj] 25.08.06 10:59 :)) Kazda by chciala miec taka reklame ;)) I w dodatku na koszt UM ;) Voycieszek [ignoruj] 25.08.06 10:56 myślę, że firmy bieliźniarskie chętnie przedsięwzięcie zasponsorują ;) A_R_mator [ignoruj] 25.08.06 10:50 Znowu kalendarze z panienkami będą w cenie ;) Snowman [ignoruj] 25.08.06 10:44 Chyba nawet linkowalem tutaj... Obled totalny. Neptuna jak kilka lat temu z listkiem zobaczylem, to sie popukalem tylko, ale powoli tendencja robi sie przerazajaca. Syrence bedzie prosto dorobic, ale co z Nike? Podwyzszyli ja ostatnio i golym biustem nad Trasa W-Z teraz straszy. Trzeba bedzie jakis wysiegnik zaprzac... Snowman [ignoruj] 25.08.06 10:42 Z Dawidem byla juz zaraz po wyborach afera, jak kazali zaslaniac jakis bilboard z onym stojacy kolo podstawowki... Voycieszek [ignoruj] 25.08.06 10:20 jak w jednym francuskim mieście stał taki na rondzie, przewodniczka po francusku powiedziała do kierowcy, żeby za nim skręcił w lewo, a nasza koleżanka przetłumaczyła mu na polski i jeszcze przez mikrofon: za tym gołym panem skręci pan w lewo ;) Voycieszek [ignoruj] 25.08.06 10:18 posąg Dawida jest jeszcze gorszy, bo ma wszystkie klejnoty na wierzchu, na szczęście odstają - trzeba by urwać ;) Snowman [ignoruj] 25.08.06 10:09 :) Syrence biust zakryli, a majtek nie zalozyli ;) W sumie jeszcze frywolniej sie zrobilo ;p Malczer [ignoruj] 25.08.06 10:01 Dzień dobry. Głupców nie brakuje. I tak dobrze, że Neptun ma tylko listek, a nie na przykład pampersa, bo wiadomo przecież, że popuszcza :) Voycieszek [ignoruj] 25.08.06 09:57 Yuki, posiedziałem nad tym w nocy i ten kryminał nieźle wciąga ;) U mnie tylko w nocy można zaznać spokoju A_R_mator [ignoruj] 25.08.06 09:50 Neptuna w Gdańsku już oglądałem z listkiem figowym - GŁUPCY to wymyślają :D Snowman [ignoruj] 25.08.06 09:14 "Jarosław Zieliński, varsavianista: - To przechodzi ludzkie pojęcie! Jesteśmy o krok od ubrania w biustonosz pomnika Syreny! Idiotyczna pruderia - typowa dla obecnej ekipy. Kto mógł na to wpaść? Wszak nawet herbowa Syrenka cały czas paraduje z odkrytym biustem." Snowman [ignoruj] 25.08.06 09:13 "Edward Dwurnik, malarz: - Wcale nie dziwię się dyrektorowi Deszkiewiczowi, że zasłonił pierś. Jestem za! Teraz są takie czasy, że trzeba być powściągliwym, nawet posługując się symbolami. Za panów Kaczyńskich Syrenka powinna nosić stanik z fiszbinami wyprodukowany przez polskich rzemieślników w barwach narodowych i z napisem "made in Poland". I niech jej jeszcze wykombinują jakieś bikini na te łuski!" Snowman [ignoruj] 25.08.06 09:12 Byle mi ta zylka nie pekla ;p Cos mi sie kiepsko laduje, wczoraj sie nie doczekalem. Snowman [ignoruj] 25.08.06 09:12 http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3569240.html Yuki [ignoruj] 25.08.06 09:01 No widzisz, Snow, obudziła się w Tobie żyłka detektywa ;-P Snowman [ignoruj] 25.08.06 08:49 Tak przez przypadek plfocinowa ciekawostke znalazlem ;) Klikanac na portfolio wszystkie zdjecia i komentarze ;) Do tej pory bylo chronologicznie. Teraz jest odwrotnie alfabetycznie po komentujacych userach ;) Snowman [ignoruj] 25.08.06 08:38 Bryknac przelota! Ozenil sie i juz nowe zabawki kupuje? ;) Snowman [ignoruj] 25.08.06 08:38 Z pierwszych wnioskow to wydaje mi sie, iz znacznie ciekawsze niz analizowanie czym jest czy nie jest fotografia w kontekscie obrazow technicznych i konsekwencji materialnosci vs niematerialnosci jest zastanowienie sie nad problemem automatu i dzialalnosci funkcjonariusza zgodnie lub wbrew programowi (zreszta sam Flusser wskazuje, ze w przewazajacej czesci jego rozwazania tycza wszystkich obrazow technicznych a nie tylko w szczegolnosci fotografii, i, na marginesie, wskazuje tez roznice pomiedzy roznymi, kolejnymi obrazami technicznymi, w tym elektromagnetycznymi). Znacznie ciekawsza jest analiza pstrykactwa i analfabetyzmu w stosunku do obrazu technicznego majaca swoje podloze w blednych zalozeniach przyjmowanych przez odbiorce i tworce owych. Jakies cytaty w wolnej chwili zapodam. Na razie zasygnalizuje tylko podporzadkowanie fotografisty aparatowi a nie, jak sie powszechnie uwaza, na odwrot ;) PawełP [ignoruj] 25.08.06 08:29 Hejka :) witam przelotnie! pochwalę się, zakupiłem Chinona cm4 w skórze Revueflexa :] Snowman [ignoruj] 25.08.06 08:28 ... i ide czytac raz jeszcze ;) Snowman [ignoruj] 25.08.06 08:28 Cholera, przeczytalem Flussera, i... Snowman [ignoruj] 24.08.06 23:37 O, to to, Voyciu! Bryknac w przelocie! Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 22:53 a ja wziąłem modelkę, obeszliśmy z nią kawał drogi i nie zrobiliśmy żadnej fotki, bo nie było klimatu :/ chyba też się zepsułem... a może to i dobrze, może lepiej nie pstrykać bez sensu ZAMBISH [ignoruj] 24.08.06 22:40 wczoraj 101 borowików dzisiaj 80 - w niedziele to nie ma po co chyba jechać - aparat w naprawie .... nic tylko usiąść i obalić czteropak tyskiego ..... i takim optymistycznym akcentem chciałbym powitać drogich lożowiczów ... Yuki [ignoruj] 24.08.06 21:57 Nie mów, Voyciu. Ja już drugi dzień walczę... ;-) Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 21:12 Yuki, przeceniłaś mnie, ja nie podołam ;) Yuki [ignoruj] 24.08.06 19:23 Ktoś już rozwiązał zagadkę...? ;-) Malczer [ignoruj] 24.08.06 19:17 Witać, witać, ale tu nadal lekkie kanikułowe rozprężenie panuje :)... PawełP [ignoruj] 24.08.06 16:39 powitać! Yuki [ignoruj] 24.08.06 16:37 No pewnie. To nie ma nic do rzeczy. Znajomosc serialu ułatwia może pojęcie zasad gry, bo wiesz kto należy do "grupy tropiącej" i jaką pełni funkcję, czyli de facto kogo brac ze soba na miejsce zbrodni ;-). Snowman [ignoruj] 24.08.06 16:14 A jak sie nie zna serialu, to tez mozna zgadywac? Yuki [ignoruj] 24.08.06 14:57 Chyba wiem KTO morduje, lecz wciąż nie jestem pewna motywów i "pomocników", więc kicha ;-D Yuki [ignoruj] 24.08.06 14:53 Snow, to cała zabawa. Zagadka na stronie (w j. angielskim) związanej z serialem "Budząc umarłych". Ale bardzo proszę bardzo, gdyż już dwukrotnie aresztowałąm nie tego, co trzeba :-/: http:// www.bbc. co.uk/ drama/ wakingthedead/ game.shtml Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 14:47 zagrzały mi się obwody :/ Snowman [ignoruj] 24.08.06 14:18 Zapodajcie, tez poglowkujemy ;p Yuki [ignoruj] 24.08.06 14:13 Właśnie wespół wzespół z Voyciem rozwiązujemy zagadkę kryminalną ;-)) Dywersja [ignoruj] 24.08.06 13:45 Hołk:] Vojciu ja dzis w nocy obaliłam potop;] jupi:] arkjus [ignoruj] 24.08.06 13:34 to moze Voycio unika Yuki? Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 12:55 wybacz Yuki ;) MartaW [ignoruj] 24.08.06 09:50 O ... no, ja Aerofłotu nigdy nie zaryzykowałam... MartaW [ignoruj] 24.08.06 09:49 O ... witanko ! arkjus [ignoruj] 24.08.06 09:49 milego dnia Aleks [ignoruj] 24.08.06 09:47 dzień dobry Dyskutantom :) Yuki [ignoruj] 24.08.06 09:45 Kto unika Voycia, palec do góry? Dziękuję, nie widac ;-)) Snowman [ignoruj] 24.08.06 09:16 Co do Aeroflotu - to mam zakorzenione dwie konotacje - jedne dotyczace Ilow, a drugie z opowiesci pokladowo-kabinowych ludka, ktory w ZSRR spedzil wiele lat i mail okazje zlatac go wzdluz i w szerz (w stylu popijawa pasazerow i zalogi - wlacznie z pilotami - samolot na automatycznym, a do ladowania wytrzezwieja, bo to dopiero za jakies 8 godzin). Snowman [ignoruj] 24.08.06 09:10 wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:13 - nie pisalem, mialem pisac, ale nie mialem czasu, pozostal w zamiarze. A wykrakiwac nie raz mi sie zdarzalo, czasem az sie glupio czuje jak mi jakies idiotyczne mysli do glowy przychodza... Snowman [ignoruj] 24.08.06 09:08 763938 ;)) Ale gdziez ono lazurowe... ;) Snowman [ignoruj] 24.08.06 09:07 Pobrykac z rana! Alescie sie rozpisali ;) Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 08:25 jechałem szybko i łagodnie, bo pasażerowie całą drogę spali ;) Pozdrowionka z rana wrobldob [ignoruj] 24.08.06 02:37 A juz myslalem, ze Voycio pirat ;-) Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 02:15 nie wiem, chyba mniej niż 50, ale jak jechaliśmy w dzień, to korek i remonty, a z powrotem luuuzik wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:49 Ile kilometrow? Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 01:47 ja właśnie byłem na ognisku u braciszka, no i niestety musiałem prowadzić samochód... ale za to była niezła nocna podróż :D siostra mi tylko wyliczyła, że zamiast godziny jechałem 35 minut ;) ups wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:44 Oj mloda, mloda, ale jest jeszcze zycie poza plfoto, tak powiadaja ;-) Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 01:42 przelot nocny niedolot :) Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 01:42 oj tam na dobranoc :P noc jeszcze młodą być się zdaje Voycieszek [ignoruj] 24.08.06 01:41 oo Yuki tu była i mnie znów nie było natenczas ;( Może ona mnie unika wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:38 To jeszcze na dobranoc lelonki: 979099 wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:37 Nie powinno sie zartowac w obliczu katastrofy, ale tez z drugiej strony grobowy ton utraconego zycia nie przywroci. Pozyjemy - zobaczymy, ale nie chce popadac w paranoje. Aeroflot dotychczas nie przodowal w katastrofach, a jest kuszaca propozycja ze wzgledu na ceny, zwlaszcza dla kogos, kto kroci nie zarabia. wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:29 Generalnie, sadze, ze nastepnym razem do Azji polece dla odmiany... Aeroflotem ;-). Jak to mowia "tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie" ;-) wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:28 ...w czasie lotu kazali mi wypelnic jakis papierek. Potem dostalem list z voucherem na 100 dolcow jako wynagrodzenie za to, ze nie dzialal telewizor, ktory mialem nad glowa. Zatem... dwa razy zyskalem ;-). A wlasciwie to na razie tylko raz, bo voucher mozna zrealizowac tylko jako znizke na kolejny lot United, a ten mi chwilowo nie grozi :-]. wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:19 ...ale dolecialem ;-). W sumie to nie wiem, czy rzeczywiscie Aeroflot goruje jakos w statystykach katastrof, ale nie wydaje mi sie... Najwiecej katastrof w historii mial bodaj nie kto inny, tylko wielki nieboszczyk PanAM. Gdybym sie mial tym przejmowac, musialbym unikac United i American, ktore sa bezposrednimi spadkobiercami tamtej firmy. A wlasnie linia United lecialem rok temu do San Francisco... wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:13 Snowman [ignoruj] 23.08.06 10:17 - nie dostalem tego maila, ale jesli tak, tos kurna wykrakal, wrono jedna ;-). Dwa razy bylem w Azji i dwa razy polecialem Aeroflotem wlasnie ;-). Z tego, co pamietam, akurat do Delhi lataja normalne boeingi. Owszem... do Moskwy lecialem TU, a do Bangkoku jakims ILem. wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:06 Iberica po bandzie pojechal: 763938 ;-) wrobldob [ignoruj] 24.08.06 01:03 Yuki [ignoruj] 23.08.06 20:18 - tzw. k..wasanty? ;-))) Yuki [ignoruj] 23.08.06 23:16 No ba! MartaW [ignoruj] 23.08.06 22:57 O ... Yuki go zna, to załatwi sprawę bezproblemowo ;-) Malczer [ignoruj] 23.08.06 22:21 Marta, z tym życzeniem to raczej do Chucka Norrisa :D MartaW [ignoruj] 23.08.06 22:03 O ... zawinąć przestrzeń ! Malczer [ignoruj] 23.08.06 22:00 Do odważnych świat należy, albo do głupich, jak mówi inne przysłowie ;) Eh, plfoto to jest tygiel, a nie portal fotograficzny :D Yuki [ignoruj] 23.08.06 21:50 A to mam insze, w ten deseń. Byc może wstawię w przypływie odwagi, bo domyślam się przyjęcia ;-)). Malczer [ignoruj] 23.08.06 20:21 |Rogaliki zjadł, a chodzi mi o odbicie lustrzane prawa-lewa :) Yuki [ignoruj] 23.08.06 20:19 Znaczy, co dokładnie byś zrobił? Yuki [ignoruj] 23.08.06 20:18 Po namyśle stwierdzam, że tematem są francuskie rogaliki ;-))) arkjus [ignoruj] 23.08.06 19:43 Malczer [ignoruj] 23.08.06 18:57 albo tak jak soratte, zakrecil w kolko ;) Malczer [ignoruj] 23.08.06 18:57 Bydzień. —> Yuki, a ja poważnie odbiłbym w poziomie :). Skoro jak twierdzisz, tematem jest przestrzeń, to ją właśnie w ten sposób zamknęłaś, i nie ma... Snowman [ignoruj] 23.08.06 16:15 Po prostu chlopcy z administracji to prawdziwi twardziele i nie robia backupow. Jest info na czolowej stronie, ze przy zabawach programistycznych obsunala sie im lapka i komenty miedzy 17 a 21 sierpnia poszly sie kochac... Yuki [ignoruj] 23.08.06 15:37 Widac w okolicy grasuje okrutny komentarzożerca. Czort wie, co się dzieje. MartaW [ignoruj] 23.08.06 15:29 O ... Hej, hej! cos mi sie plfoto psuje: spod mojego przedostatniego zgineły wszsytkie komentarze :-( czy Wy je widzicie? picture=975850 Yuki [ignoruj] 23.08.06 15:24 ;-) To zdjęcie z Bieszczad, tak na marginesie. Snowman [ignoruj] 23.08.06 15:14 Ha ha :) "mustafa_rastafar [ignoruj] 23.08.06 15:06 ok. sorry niepotrzebna uwaga. ja bym wyostrzył kopułę w tym samym kadrze i wywalił gałązkę i tyle. pzdr." - no i to by byla wlasnie podroba srv ;) Snowman [ignoruj] 23.08.06 15:13 Ja mysle, ze to przez kompozycje - srv stosuje czesto narozna. A potem sa takie kwiatki ludkow wychowanych tylko na plfocinie ;) Yuki [ignoruj] 23.08.06 15:07 Widocznie każdy, kto próbuje sfotografowac przestrzeń jest marną podróbką srv ;-). Gdyby napisał, że marne zdjęcie, to ok, nie ma obowiązku podobania się. Ale tak?! Snowman [ignoruj] 23.08.06 15:02 Tam ciegi. Ale z tym porownaniem do srv to ktos palnal ;) Yuki [ignoruj] 23.08.06 14:54 Taa... i zbiera cięgi. Ale nie zdejmie, bo jej się podoba. Snowman [ignoruj] 23.08.06 14:21 A i widze, ze nielatajaca sie obwiesila ;) Snowman [ignoruj] 23.08.06 14:20 Ahoj nielatajacej z radiem! Snowman [ignoruj] 23.08.06 14:19 Nie zmiescilby sie pod lusterkiem ;p W bagazniku trzeba by wozic ;p Yuki [ignoruj] 23.08.06 13:56 Ahoj! arkjus [ignoruj] 23.08.06 13:53 Snowman [ignoruj] 23.08.06 11:19 ta i powiesic pod lusterkiem w samochodzie ;) Snowman [ignoruj] 23.08.06 11:19 Nawiasem, skoro sciagasz slonce, to chyba musze Cie zabrac za rok jako maskotke na urlop ;) Snowman [ignoruj] 23.08.06 11:13 Aj, @ mi zalega... sprobuje niezadlugo skrobnac... Voycieszek [ignoruj] 23.08.06 10:44 ale za to sprowadzam słoneczną pogodę, gdzie nie pojadę ;) aa tego Pentaconka teraz przetestuję i raport zrobię. Snowman [ignoruj] 23.08.06 10:21 A tak wogole pobrykac! A propos statystyki jeszcze - Voycio ma jakis dar sciagania pecha samochodowego, z tego co po ostatnim i wczesniejszych wpisach widze ;) A zaleglosci za czas jakis, bo widze, ze sporo sie przez ostatnie tygodnie dzialo (mimo iz wpisow niewiele ;) ) Snowman [ignoruj] 23.08.06 10:19 wrobldob [ignoruj] 23.08.06 01:18 - statystyka statystyka. Do paranoi daleko mi, latac sie nie boje, ale i statystyka mowi, ze sa linie i maszyny wiekszego ryzyka (z roznych przyczyn). Choc to ostatnie to chyba bylo zupelnie losowe. Snowman [ignoruj] 23.08.06 10:17 wrobldob [ignoruj] 23.08.06 01:16 - odpowiedz na Twojego maila, ze jednak Aeroflotem to strach. Voycieszek [ignoruj] 23.08.06 08:58 tak w ogóle to brykajcie :) Voycieszek [ignoruj] 23.08.06 08:46 Tak, mojego ojca wspólnik miał ostatnio wypadek w Warszawie - stał na światłach swoim VW Transporterem i nagle wjechał na niego z tyłu jakiś Mondeo. Pozostaje się cieszyć, że miał mocny samochód. Ten stoi w warsztacie i trzeba będzie conieco naprawić, a z Mondeo się chyba niewiele da zrobić, bo się wsunął pod spód i cały przód skasował. Cudem nikomu się wielka krzywda nie stała. Ale teraz mój ojciec kiwa głową i mówi, że jak ktoś ma szczęście, to mu w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie ;) wrobldob [ignoruj] 23.08.06 01:18 Mimo wszystko nie popadalbym w paranoje - statystycznie samolot jest nadal najbezpieczniejszym srodkiem lokomocji... katastrofy byly, sa i beda i jesli chce sie zobaczyc swiat, trzeba to wkalkulowac, niestety... wrobldob [ignoruj] 23.08.06 01:16 Co miales pisac? Snowman [ignoruj] 22.08.06 23:55 Bryknac! Z tymi wiadomosciami to prawie wykrakalem. Mialem pisac, ale nie dane mi bylo, a potem sie okazalo, ze spadli... A refrenistow precikiem. Sałatka [ignoruj] 22.08.06 21:02 No, teraz już piąty, Snow ;) A_R_mator [ignoruj] 22.08.06 20:59 Snow pewnie słuchał wiadomości i nie chce latać tymi liniami ;) wrobldob [ignoruj] 22.08.06 20:57 Jak podliczyles Salatke, Snow? wrobldob [ignoruj] 22.08.06 20:54 Trzeba bylo poratowac biedakow ;-) wrobldob [ignoruj] 22.08.06 20:53 No jak sie nie da, to sie nie da ;-) Voycieszek [ignoruj] 22.08.06 17:22 smażyć refrenistów, czy szkoda pręcika? Snowman [ignoruj] 22.08.06 16:28 Otoz rzeczony kiczwyrobnik specjalizuje sie w produkcjach o zachodzie. Lapie panienke, albo parke, ustawia nad brzegiem morza w roznych konfiguracjach ze sloneczkiem, na przyklad trzymajacych slnko w lapkach, albo miedzy buzi-buzi, albo towarzyszace parce tarzajacej sie po piasku, i dopalajacych to wszystko (zbyt silnie) lampa. No i tego dnia zachod byl za chmurami, ale tarcza sloneczna byla dobrze i wyraznie widoczna przez cienka warstwe chmur, a chmury wokol byly krwiscie oswietlone. No i jedna parka sie mocno napalila, a kiczwyrobnik tlumaczyl im, ze sie nie da ;) Snowman [ignoruj] 22.08.06 16:22 Salatka - czwarty ;) Snowman [ignoruj] 22.08.06 16:21 :)) Kto - juz mowie - kiczwyrobnik ;) A w jakich okolicznosciach? Wyrabiania kiczu (a w zasadzie niewyrabiania, bo przeciez aparat sie nie przebije ;) ). Sałatka [ignoruj] 22.08.06 16:21 Już chyba piąty raz to zdjęcie widzę... arkjus [ignoruj] 22.08.06 16:18 Snowman [ignoruj] 22.08.06 16:02 a jak tak to zagatka zbyt trudna jak dla mnie ;) Snowman [ignoruj] 22.08.06 16:02 A nie, cytowane to bylo z natury ;)) Zaslyszane ;) arkjus [ignoruj] 22.08.06 15:38 Snowman [ignoruj] 22.08.06 15:01 to czyli to cytowane A_R_mator [ignoruj] 22.08.06 15:17 Z pod mojego ostatniego (wschodu słońca - hihihi) zniknęły wszystkie komenty. Ostały się tylko oceny. Snowman [ignoruj] 22.08.06 15:06 Malo pisywalem, a to co wczesniej, to widze, ze jest. Snowman [ignoruj] 22.08.06 15:02 977862 :) Snowman [ignoruj] 22.08.06 15:01 To, czyli co? arkjus [ignoruj] 22.08.06 14:28 Snowman [ignoruj] 22.08.06 13:12 a sprawdzales czy to tez nie zniknelo? :) arkjus [ignoruj] 22.08.06 14:28 Snowman [ignoruj] 22.08.06 13:07 mieli ale sprzed 4 dni ;) Snowman [ignoruj] 22.08.06 13:12 A to ja napisze co pamietam, ze pisalem ;) Zagadka - kto i w jakich okolicznosciach? "Przez to nawet aparat sie nie przebije, bo tam nie ma ladnego sloneczka." ;) Snowman [ignoruj] 22.08.06 13:07 Poznikalo... I znowu fachofcy nie mieli backupu. To juz wiemy, ze Admini to prawdziwi twardziele ;) Voycieszek [ignoruj] 22.08.06 12:59 uff narreszcież działa Malczer [ignoruj] 22.08.06 12:43 Powitać. Tutaj też nam 4 dni zniknęły. Dobrze, że kanikułowe :) arkjus [ignoruj] 22.08.06 08:55 witam, widze ze tu zawsze mozna najnowsze newsy przeczytac :) A_R_mator [ignoruj] 21.08.06 23:05 Czyli... pewnie... szykuje się... przerwa serwisowa na plfoto ;) wrong_impression [ignoruj] 21.08.06 23:04 dziwota :/ A_R_mator [ignoruj] 21.08.06 23:02 Zniknęły, pojawiły się i znowu zniknęły (chyba te wpisywane po 17.08.06) :/ wrong_impression [ignoruj] 21.08.06 22:57 Tez Wam poznikały komentarze do zdjęć?? Voycieszek [ignoruj] 21.08.06 22:15 dziwnie, że część komentarzy znikła :O nof_bochek [ignoruj] 17.08.06 14:30 Miłe PawełP [ignoruj] 17.08.06 14:27 Malczer: dokładnie tak, pojawia sie ino pole białe A_R_mator [ignoruj] 17.08.06 09:47 Pozdrawiam nadal ze słonecznych bieszczad :) Zakładka beeeee Malczer [ignoruj] 17.08.06 09:02 Witam również :). Czy Wam się też wysypała zakładka „obserwowane zdjęcia” ? Szlag mnie trafia... arkjus [ignoruj] 17.08.06 09:00 pozdrawiam ulopowiczow i pourlopowiczow no i przedurlopowiczow tez PawełP [ignoruj] 16.08.06 12:13 powitać! Dywersja [ignoruj] 15.08.06 23:15 Hallllo!!!! ja tu czekam na moje konto!!! MartaW [ignoruj] 15.08.06 15:59 O ... a śnieg już spadł ? ;-> A_R_mator [ignoruj] 15.08.06 12:49 W bieszczadzie też trochę polało i pogrzmiało. c.d. Pozdrówka :) PawełP [ignoruj] 14.08.06 14:26 trochę padało .... MartaW [ignoruj] 14.08.06 14:11 O ... a Lożę to chyba dokumentnie przemoczyło ;-) PawełP [ignoruj] 14.08.06 13:34 powitać:) powróciłem cały i zdrów-Kubalonka i góra Żar zdobyte, oczywiście rowerkiem :) Dywersja [ignoruj] 13.08.06 20:18 Łostatni dzien we Włoszech, łostatni dzien zablokowanego konta(Marta--->Debil) łostatnie 6 miesiescy w gipsie:D Pozdrawaiam wszystkich którzy wybyli daaaaleko, oraz...właściwie Wszystkich kochanych lożowiczów:] A_R_mator [ignoruj] 12.08.06 08:23 Pozdrowienia z bieszczadu :) wrobldob [ignoruj] 12.08.06 01:56 770156 :-) Snowman [ignoruj] 11.08.06 23:06 O, to i ja jeszcze zdaze dzisiaj ;)) Melduje sie KIWI :) PawełP [ignoruj] 11.08.06 15:26 pozdrawiam serdecznie i z chwilą bieżącą zmykam w góry - będę pił czeski alkohol, jarał skręty i śmigał rowerkiem (jeżeli pogoda pozwoli) :) do zobaczyska w przyszłym tydniu Dywersja [ignoruj] 11.08.06 15:14 wqrzaja niezmiernie PawełP [ignoruj] 11.08.06 14:49 czy nie irytują was te pieprzone reklamy? jesli tylko najedzie się kursorem na tą cholerną reklamę nikona to przestaje działać rolka, grrrr :/ PawełP [ignoruj] 11.08.06 11:15 dżem dobry :) Malczer [ignoruj] 11.08.06 09:48 Jezdem :D arkjus [ignoruj] 11.08.06 09:45 obecny ;) Voycieszek [ignoruj] 11.08.06 08:44 Dzień Dobry :) rysio_h [ignoruj] 11.08.06 08:18 Obecny;-) teoretyk [ignoruj] 11.08.06 08:12 Witam bladym świtem! :) Co tak cicho od rana? A ja wpadłam sprawdzić urlopową listę obecności. :))) A_R_mator [ignoruj] 10.08.06 22:38 Ja najpewniej pojawię tutaj 20-ego. Może uda się z "terenu", ale nie wiem czy będę miał dostępny net. Pozdrówka :) Dywersja [ignoruj] 10.08.06 14:58 "Rób zdjęcia i pokazuj. Pytaj." okok...bede pamietac Dywersja [ignoruj] 10.08.06 14:56 Całkowity szacunek dla A_R_mator'a...juz ja sie przymkne PawełP [ignoruj] 10.08.06 12:33 powit ać :) Voycieszek [ignoruj] 10.08.06 11:49 coś jak Chuck Norris ;) A_R_mator [ignoruj] 10.08.06 11:46 nooooo wybitny to wybitny ;) Voycieszek [ignoruj] 10.08.06 10:08 bryknąwszy :) Voycieszek [ignoruj] 10.08.06 10:03 uu "wybitny doskok", ciekawe co to znaczy... arkjus [ignoruj] 10.08.06 09:37 powitac A_R_mator [ignoruj] 10.08.06 09:33 Jak Vojciu. Ja tylko dodam przykład sprawy którą ktoś wytoczył o umieszczenie zdjęcia w necie. Proponowane odszkodowanie miało wynosić 6000 PLN (słownie sześć tysięcy). I plus koszty prawnika oraz sądowe. Ale już więcej nie piszę aby nie byc posądzanym o zaszczucie, którym nie jest. Są to tylko sygnały ostrzegawcze i mam nadzieję, że pomocne na przyszłość. Tymczasem - jestem dzisiaj z wybitnego doskoku. Voycieszek [ignoruj] 10.08.06 00:13 a tak komentuję jedno wydarzenie Kiter [ignoruj] 09.08.06 23:52 o co chodzi ?? ! Voycieszek [ignoruj] 09.08.06 23:52 ale nieswoje zdjęcia jest pokazywać paskudnie. Mi jest przykro, jak ktoś coś takiego robi. Tym bardziej, że moje zdjęcia kilkakrotnie ktoś pokazywał jako swoje. Wiesz co wtedy czułem? Jak włożyłem w to tyle pracy swojej, modelek, nie mówiąc już o pieniądzach i o sprzęcie. I Nagle przychodzi do mnie modelka z płaczem, że gdzieś jej zdjęcie się pojawiło, a wcale tego sobie nie życzyła... Voycieszek [ignoruj] 09.08.06 23:49 co szydercy to szydercy Dywersja [ignoruj] 09.08.06 22:25 Tiaaa Dywersja [ignoruj] 09.08.06 22:25 Voyciu co sugerujesz? Voycieszek [ignoruj] 09.08.06 20:57 ja też, sam nawet wywoływałem i nie było źle aKySZ [ignoruj] 09.08.06 20:42 Dobku, miałem podobnie, Snowman nawet wywoływał ten film, bo to był drogi Neopanek :)), zaświetliło się 5-6 klatek... Voycieszek [ignoruj] 09.08.06 20:34 to przeczytaj tytuł tego zdjęcia ;) Dywersja [ignoruj] 09.08.06 20:26 Ale czuje sie zaszczuta A_R_mator [ignoruj] 09.08.06 18:42 Marto, zleż ja się wcale nie unoszę i nie sądzę abym przesadzał. Owszem słowo pisane jakoś brzmi zawsze mocniej. Ustnie skończyłoby się w kilkanaście minut a tutaj pisanie i pisanie. Nie jestes pierwszą osobą, która dopuściła się umieszczania cudzych zdjęć na tym portalu i pewnie nie ostatnią. Albo sobie zdasz sprawę, że to droga do nikąd, albo nie. Jesli masz różne pasje to je kształć, ale nie na zasadzie "wirtualnej" tylko rzeczywistej. Czy naprawdę sądzisz, że taka jaka jesteś naprawdę nie możesz być akceptowana? Rób zdjęcia i pokazuj. Pytaj. Dywersja [ignoruj] 09.08.06 18:10 A_R_mator wiesz co słusznie naorbiłeś mi obciachu jak cholera...rozumiem nalezało sie...ale przesadzasz juz...naprawde przesadzasz... i przepraszam za brzydkie słowo...bo jeszcze mi dokopiesz...po prostu jestem słaba nerwowo... Dywersja [ignoruj] 09.08.06 18:07 Prosze nie unos sie tak, w ramach pokuty złamałam noge w 6 miejscach...nie moge tego inaczej okreslic niz KURWA MAC!!!!! ał Dywersja [ignoruj] 09.08.06 18:05 a chcesz sie założyc? arkjus [ignoruj] 09.08.06 17:02 look ;) A_R_mator [ignoruj] 09.08.06 16:11 Ja też tylko zerkam od czasu do czasu. ZAMBISH [ignoruj] 09.08.06 11:48 powitać ... A_R_mator [ignoruj] 09.08.06 09:43 Witajcie :) arkjus [ignoruj] 09.08.06 09:10 milego dnia A_R_mator [ignoruj] 09.08.06 08:59 Dobku ja tych aktów nie byłbym taki pewien. W końcu cały czas pojawiają się nowe konta, np "Dywersja" ;) A_R_mator [ignoruj] 09.08.06 08:55 Ja raz leciałem made in CCCP - musialem zażyć pewną dawkę środka znieczulającego ;) PawełP [ignoruj] 09.08.06 07:55 a ja nigdy jeszcze nie leciałem samolotem-zabierz mnie do walizki :) powitać wrobldob [ignoruj] 09.08.06 01:24 I wciaz zyje :-))) wrobldob [ignoruj] 09.08.06 01:24 Dodam, ze do Azji dotychczas latalem wylacznie Aeroflotem ;-))) wrobldob [ignoruj] 09.08.06 01:24 Aeroflot ma promocje. 1200 za lot do Delhi w dwie strony. Ktos zainteresowany? wrobldob [ignoruj] 09.08.06 01:23 PawełP: kiedys zdarzylo mi sie otworzyc aparat z niezwinietym filmem. Stracilem ledwie kilka klatek. wrobldob [ignoruj] 09.08.06 01:21 Kurcze... kto by pomyslal... :-/ wrobldob [ignoruj] 09.08.06 01:21 No i nie bedzie aktow... PawełP [ignoruj] 08.08.06 15:26 konto Marty B zostało zablokowane Malczer [ignoruj] 08.08.06 15:15 —> A_R_mator: Jestem pełen podziwu dla Ciebie, i pełen „podziwu” dla faktu... A_R_mator [ignoruj] 08.08.06 14:44 Ponieważ Marta B zaprzecza to uzupełniem informację > A_R_mator 08.08.06 14:34 Fotografia została wykonana przez Petera Reath w lipcu 2002 roku podczas Rodeo w Callagary (Kanada). Voycieszek [ignoruj] 08.08.06 13:30 PawełP [ignoruj] 08.08.06 12:56 >> tak przeczuwałem :( pamiętam, jak jeden mój kolega cały film z wakacji też tak załatwił. A byłoby co oglądać :/ PawełP [ignoruj] 08.08.06 13:04 mea culpa :) Malczer [ignoruj] 08.08.06 13:00 Dzień dobry, ale nie bardzo. PawełP: Kurczę, nie wyrzuca się filmu. To tak na przyszłość. Zaświetlone byłyby ostatnie 2-3 klatki, 4-5 miałaby zaświetlone brzegi, reszta byłaby OK. Nie rób więcej takich rzeczy. PawełP [ignoruj] 08.08.06 12:58 mam nauczkę by ostrożnie wyciągać aparat z plecaka - ten element do zwijania powrotnego i otwierania w moim korpusie nieco wystaje i stąd cała historia, ale na przyszłośc będę pamiętał :) PawełP [ignoruj] 08.08.06 12:56 już po zawodach, film wyciągnąłem z żalem i wyrzuciłem :( Voycieszek [ignoruj] 08.08.06 12:55 PawełP [ignoruj] 08.08.06 08:04 >>> to nic takiego, można odratować prawie cały film i tak. Wywołaj go natychmiast i tyle :) Sam się kiedyś zdziwiłem, ale przecież wszystkie filmy są nieprzeźroczyste, więc te kolejne warstwy pod spodem się nie naświetlają, jeśli oczywiście jest ścisło zwinięty i nie dostanie się nic bokiem. A_R_mator [ignoruj] 08.08.06 10:18 Jakby co to na płytach oszczędzać już nie trzeba :) A_R_mator [ignoruj] 08.08.06 10:17 Witaj Marto :) Zobacz na 3200, ale musisz sama ocenić czy warto. Często płaszczaki w górnych rozdzielczościach dają mydełko pomimo, że to jeszcze optyczna rozdzielczość. MartaW [ignoruj] 08.08.06 10:15 O ... a poradzilibyscie mi w kwestii skanowania moich starych slajdów... mam tego 6x6 dość dużo, w stanie są rozmaitym, ale troche naprawde wartych uwagi; mam plustekowego płaszczaka o rozdzielczosci optycznej 3200x6400, zaczęłam skanowac na 2400, co daje mi tiffy okolo 90MB - po ściśnięciu około 50MB - w efekcie na płycie CD mieści się jedna klisza; jednak tak sobie myślę, że może powinnam zwiększyć rozdzielczośc - jak myślicie? MartaW [ignoruj] 08.08.06 10:06 O ... ech... a tak ładnie ma dziewczyna na imię :-((( arkjus [ignoruj] 08.08.06 10:04 A_R_mator [ignoruj] 08.08.06 09:03 przykra sprawa, ale uznanie dla ciebie za dociekliwosc a dla administracji za szybka reakcje arkjus [ignoruj] 08.08.06 10:02 witam A_R_mator [ignoruj] 08.08.06 09:03 Z przykrością muszę poinformować, że taki wpis byłem zmuszony umieścić pod ostatnim zdjęciem Marty B > A_R_mator 08.08.06 09:01 Marto to nie jest Twoje zdjęcie. Oryginał > ht tp://www.view calgary.com/pet er/stam pede/bar rel/imag es/DS C_4787.jpg A_R_mator [ignoruj] 08.08.06 08:47 PawełP [ignoruj] 08.08.06 08:04 > Ale mam nadziję, że coś z tego filmu uratujesz. A_R_mator [ignoruj] 08.08.06 08:44 Witajcie :) PawełP [ignoruj] 08.08.06 08:04 powitać! tragedya mnie spotkała - korpus mi się otworzył na 32 klatce :( Voycieszek [ignoruj] 08.08.06 06:49 Bry :) pora wstawać wrobldob [ignoruj] 08.08.06 02:51 Marta Baranowska [ignoruj] 06.08.06 15:52: Fju fjuuu... pochwalisz sie efektami chyba, nie? ;-) Marta Baranowska [ignoruj] 07.08.06 22:10 Voyciu:) tiaaa:) żeyby go nie załamać:) no i odespałam noc nieprzespaną:):):) Chyba sie zakochałam... A_R_mator [ignoruj] 07.08.06 21:52 Dla Snowmanka i innych fascynatów bokehu > h ttp://memb ers.aol.co m/dcol ucci/bo keh.htm Voycieszek [ignoruj] 07.08.06 14:23 Trzeba by mu terapię zrobić :) ale to nie przy dziewczynach Marta Baranowska [ignoruj] 07.08.06 14:22 Powitac najserdeczniej...moj poczatek tygodnia!!! wymarzony! chodzi o dzis, bo wczoraj...:| mój brat dostał nerwicy jakiejs z powodu rozstania sie z dziwczyna, porzadnie nas wszystkich wystraszył! Voycieszek [ignoruj] 07.08.06 13:33 ja wlaśnie odżywam :) tyle wina, co na tym wyjeździe, nie wypiłem jeszcze nigdy arkjus [ignoruj] 07.08.06 13:08 milego dzionka Malczer [ignoruj] 07.08.06 12:53 Pytanie o zdrowie fizyczne czy psychiczne? Bo fizyczne jest jako było, a z psychicznym w poniedziałki różnie bywa :P MartaW [ignoruj] 07.08.06 11:51 O ... witanko poniedziałkowe ! wszyscy zdrowi ? Voycieszek [ignoruj] 07.08.06 11:22 A_R_mator [ignoruj] 07.08.06 08:50 >> zepsuł się nowy, dali nam stary, którym dojechaliśmy na miejsce, ale później przyjechał do nas z nieszczęsnego Brna ten sam nowy i woził nas już do końca. Voycieszek [ignoruj] 07.08.06 11:20 Brykać :) PawełP i słusznie, słusznie :) PawełP [ignoruj] 07.08.06 08:56 hejka Snow, jeszce raz Ci dzięki za tego Jupi9 - stał się moim ulubionym szkiełkiem :) A_R_mator [ignoruj] 07.08.06 08:50 Witajcie :) Vojciu wróciłeś kolejnym autokarem czy pieszo? ;) Malczer [ignoruj] 07.08.06 08:03 Witać, witać :) PawełP [ignoruj] 07.08.06 07:49 powitać! Marta Baranowska [ignoruj] 07.08.06 00:03 ZamBISH- mówisz? sie okaze ZAMBISH [ignoruj] 06.08.06 22:20 marta - pozowanie do aktów nie jest złe - wbrew obiegowym opiniom .... powitać Voycieszek [ignoruj] 06.08.06 20:33 Bry Wieczór Marta Baranowska [ignoruj] 06.08.06 19:40 Voyciu wrócił:D:D:D:D Marta Baranowska [ignoruj] 06.08.06 15:52 A A A A A A A A A A A AAAAAAAA! jak wszystko pojdzie dobrze bede pozowac do aktów:| wow co ja robie, ale to jest wynik mojej desperacji Marta Baranowska [ignoruj] 06.08.06 14:10 Ale pustki...:) mam nadzieje ze nadrobimy wkrótce:) pozdrawiam A_R_mator [ignoruj] 05.08.06 21:29 A to dla Snowmana (nie LeLeŃ) 966428 A_R_mator [ignoruj] 05.08.06 21:05 dla Akysza :) 966379 wrobldob [ignoruj] 05.08.06 19:44 "Nie ma zdjęcia o tym numerze." Malczer [ignoruj] 05.08.06 18:56 Do-bry: 966285 Malczer [ignoruj] 04.08.06 19:55 —>Snowman: Zgadzam się... prawie ;) Też nie do końca wyartykułowałem moje „cenne” przemyślenia. Często nieumiejętne formułowanie słów krytyki powoduje niewłaściwy jej odbiór jako takiej, czyli w tym konkretnym wypadku, odbierana jest ona jako krytyka modelki nie będąc nią w rzeczywistości, a będąc krytyką fotografa, że tak sfotografował modelkę, że wygląda nieatrakcyjnie (grubo, brudno itd.). Pomijam tych, którym wyłazi przysłowiowa słoma z butów. to już inna historia :)... Snowman [ignoruj] 04.08.06 19:53 A na razie sssnikne ;) Snowman [ignoruj] 04.08.06 19:51 Kobieca ciekawosc mnie zezarla ;) No, nie czepiac sie tam modelki! ;) Snowman [ignoruj] 04.08.06 19:48 Malczer [ignoruj] 04.08.06 09:57 - nie wiem, czego konkretnie tyczylo, ale faktem jest, ze sam wybor modelki jest decyzja fotografa - jednym z elementow skladowych, ale primo o gustach i tak dalej, a secundo - liczy sie obraz koncowy a nie suma decyzji ;) Snowman [ignoruj] 04.08.06 19:47 Ale poczytam sobie Was chyba po urlopie ;)) Na razie krotko z czasem i c@feja jakas toporna... :( Snowman [ignoruj] 04.08.06 19:45 Pobrykac! 965683 dla aKySza. I z podziekowaniami dla Gospodarzy za archiwum! :) Marta Baranowska [ignoruj] 04.08.06 11:04 bryyyyyyy po raz drugi:0 ale mamy pogode....hmmmm deszcz i wiatr, a ja miałam dziś wsiąść na konia;/ Malczer [ignoruj] 04.08.06 09:57 Fakt, urody modelek się nie komentuje (czytaj: krytykjuje), i sam mam pewne osiągnięcia na trudnej drodze eliminacji chamskich komentarzy pod adresem modelek, aczkolwiek jest jedno małe ale... Otóż, w pewien sposób, „odpowiedzialny” za „urodę” modelki w tego rodzaju zdjęciach, jest fotograf. Więc krytyka modelki odnosi się bardziej do fotografa. Pomijam już fakt, że niektórzy nie potrafią takiej krytyki sformułować. A samo zdjęcie? Podoba mi się pomysł, myślę że lukart jeszcze niejedno pokaże :) Malczer [ignoruj] 04.08.06 09:51 Witać, witać :) PawełP [ignoruj] 04.08.06 08:50 powitać!:) Marta Baranowska [ignoruj] 04.08.06 02:18 Powitać z rana:) Bryknąć!!! a tak jakoś sie zdenerwowałam:) ZAMBISH [ignoruj] 04.08.06 01:09 dziewiontka - tu się nie o cenia i nie komentuje :))) wrobldob [ignoruj] 04.08.06 01:08 Aha... PawelP: 1. chodzilo mi o mode w sensie komercyjnym, 2. szerokiej nowej drogi zycia :-) wrobldob [ignoruj] 04.08.06 01:07 spadam padam... dziewiontka [ignoruj] 04.08.06 00:59 Mnie się podoba. Pozdrawiam. wrobldob [ignoruj] 04.08.06 00:57 Tak zazwyczaj jest u lukarta... ma nawet pomysly, ale brakuje mu jakiegos takiego ostatniego szlifu... niemniej jednak nie podejmuje sie krytyki jego zdjec, bo raz, ze nie umiem okreslic, czego mi w nich brakuje, dwa... ze sam bym podobnych zdjec nie byl w stanie zrobic... ZAMBISH [ignoruj] 04.08.06 00:51 nie musi - gusta są poza zasięgiem ..... i nie chodzi mnie tu o dobry smak ..... a o koncepcje nie do końca zrealizowaną przez autora ..... howk wrobldob [ignoruj] 04.08.06 00:50 Inna sprawa, ze te playboyowe, hegrowe i domaiowe tez lubie poogladac. Ja w ogole lubie ogladac zdjecia ;-). Nawet slabe ;-). wrobldob [ignoruj] 04.08.06 00:40 Mnie sie ten akt nawet w miare podoba. A ze nie pasuje do wyobrazen o akcie wykreowanych przez Playboya, Hegre'a czy domai.com? A czy musi? wrobldob [ignoruj] 04.08.06 00:37 Zasada numer 1 przy komentowaniu aktow i portretow - modela/modelki sie nie krytykuje. Wyglada, ze trzeba to powtarzac w nieskonczonosc. ZAMBISH [ignoruj] 04.08.06 00:33 a powinien napisać o wykonaniu :)) wrobldob [ignoruj] 04.08.06 00:19 A konkretnie: "Artur dużeWu [ignoruj] 10.07.06 20:02 kurde, a ja wiem chyba, o so chozi. Generalnie nie o temat zdjęcia czy wykonanie. Po prostu modelka jest w tym miejscu... hmmm... zbyt ordynarna w budowie. Znaczy się po prostu niesmaczna. Tak na moje oko." wrobldob [ignoruj] 04.08.06 00:18 Tekst roku pod 937598 :-)))) wrobldob [ignoruj] 04.08.06 00:18 Bry ZAMBISH [ignoruj] 03.08.06 23:42 co się stało??? - powitać ....... Marta Baranowska [ignoruj] 03.08.06 23:40 Zła jestem musze sie wyładowac...wybaczcie wrrrRRR Marta Baranowska [ignoruj] 03.08.06 23:39 wwwwwwwrrrrrrrrr Marta Baranowska [ignoruj] 03.08.06 23:27 Ale wszystko w swoim czasie:) Malczer [ignoruj] 03.08.06 22:18 Marta, on jeszcze nie zrobił, ale jest na „nalepszej” drodze :P Marta Baranowska [ignoruj] 03.08.06 21:19 Pawełku!!!! GRATULEJSZYNS:) a teraz usiądź i zastanów sie co Ty najlepszego zrobiłeś:D lol Marta Baranowska [ignoruj] 03.08.06 21:18 :):) PawełP [ignoruj] 03.08.06 15:06 dzieki wielkie, nareszcie przekonam się jak smakuje ten "małżeński miód" :) teoretyk [ignoruj] 03.08.06 10:23 Widzę, że upały lożowianom nie zaszkodziły. Witam wszystkich i najlepszego dla Pawła. :):):) A_R_mator [ignoruj] 03.08.06 09:15 Gratulejszyn dla Pawła :) Malczer [ignoruj] 03.08.06 08:31 Dzień dobry. PawelP – no to serdecznie gratuluję :D pomysłu na razie ofkoz, aczkolwiek cieszę się, że już nie będziesz miał lepiej od nas, żonatych :DDD PawełP [ignoruj] 03.08.06 07:21 :) Malczer [ignoruj] 02.08.06 19:59 Nie było ostatnich dwóch tygodni. Od miesiąca zastój :)... Yuki [ignoruj] 02.08.06 19:56 Albo dwóch miesięcy? ;-) Darec_C [ignoruj] 02.08.06 19:12 Zdrówko dla lożowiczów. Czy jest ktoś, kto mógłby zrobić małe resume ostatnich 2 tygodni? MartaW [ignoruj] 02.08.06 17:57 O ... sezon ogórkowy Marta Baranowska [ignoruj] 02.08.06 13:54 arkjus [ignoruj] 02.08.06 09:41 dobrze, spokojnie, dziekuje:) aaaaaaale mi się spać chce...mmmmm Malczer [ignoruj] 02.08.06 10:40 Dzieńdoberek —> PawelP: Specjalnie dla Ciebie znajdę takie miejsce (964173) w Gdańsku, przy skali miasta można przyjąć, że niemalże w centrum :) PawełP [ignoruj] 02.08.06 10:35 964173 a to ciekawe :) arkjus [ignoruj] 02.08.06 09:44 Snowman [ignoruj] 01.08.06 14:16 - ja tak tylko w kwestii formalnej. Czy nie bedzie jezykowo poprawniej nazywac "Kiczuwyrobnik" zamiast "Kiczwyrobnik" ? :) arkjus [ignoruj] 02.08.06 09:41 jak mina lot? arkjus [ignoruj] 02.08.06 09:40 nie przejmuj sie. to tylko opinia moderatora. a moderator to tylko ludzik i tez ma swoje kompleksy :) Marta Baranowska [ignoruj] 02.08.06 08:48 palanty!!!!! znów mi zdjęcie wymoderowali!!!!! SHIT Marta Baranowska [ignoruj] 02.08.06 08:44 964110:) Brayknąć o poranku:) arkjus [ignoruj] 02.08.06 07:59 witam o poranku PawełP [ignoruj] 02.08.06 07:59 analogi są modne cały rok ;) powitać ! wrobldob [ignoruj] 02.08.06 00:01 Jak przyjdzie moda na analogi, to odklei ;-) Marta Baranowska [ignoruj] 01.08.06 20:01 Na samolot czas się zwijać....:P pzdr Marta Baranowska [ignoruj] 01.08.06 16:00 :D Powitać...ostatnie godziny tu i do domu:D:D:D A_R_mator [ignoruj] 01.08.06 14:17 DeSC pada CY CO?? Snowman [ignoruj] 01.08.06 14:16 Brykna urlopowo. Kiczwyrobnik nic nowgo tworczo nie wymyslil, ale za to sie zdigitalizowal ;) Na kliszowego EOSa nakleil z tylu jakis obrazek imitujacy wyswietlacz ;p PawełP [ignoruj] 01.08.06 12:24 ano w biegu - za tydzień i jeden dzień o tej porze będę ubierał gangol na mój slub :) Malczer [ignoruj] 01.08.06 10:32 To powitać, chociaż ostatnio wszyscy w biegu :)... A_R_mator [ignoruj] 01.08.06 09:09 Witajcie :) arkjus [ignoruj] 01.08.06 08:47 milego dzionka :) PawełP [ignoruj] 01.08.06 07:33 ponawitać :)